Stolica dymu i prędkości. Bitwa o tytuł Red Bull Drift Masters rozegra się na PGE Narodowym

Strona głównaSport

Stolica dymu i prędkości. Bitwa o tytuł Red Bull Drift Masters rozegra się na PGE Narodowym

Wielki powrót po latach do PGE Ekstraligi. Nowy żużlowiec Stali ma złe wspomnienia z Wrocławia
Kolejne rozczarowanie przy Bułgarskej. Lech Poznań oddaje napastnika za czapkę gruszek
Czeska sensacja w Cincinnati. 20-latka odprawiła faworytki i podbija WTA 1000

Już 11 i 12 września warszawski PGE Narodowy zamieni się w ryczącą, pełną dymu i zapachu spalin gladiatorów arenę. Przed nami Red Bull Drift Masters Grand Finale – absolutny punkt kulminacyjny europejskiego sezonu driftingowego, który po raz kolejny zawita do serca Polski.

Stawka jest gigantyczna, a margines błędu praktycznie nie istnieje. Po dramatycznych zmaganiach w niemieckim Ferropolis sytuacja w klasyfikacji generalnej jest niesamowicie napięta. Na fotelu lidera zasiada polski dominator i wielokrotny mistrz serii, Piotr Więcek, który zgromadził na swoim koncie 436 punktów. Tuż za jego plecami dyszy w kark drugi z naszych rodaków – niezwykle zdeterminowany Paweł Korpuliński, tracący zaledwie 22 „oczka”. Matematyczne szanse na końcowy triumf zachowują również groźni Irlandczycy: Conor Shanahan oraz James Deane.

Nie tylko drift. Na murawie pojawią się bolidy F1

Organizatorzy postanowili podkręcić temperaturę do granic możliwości. Poza tysiąckonnymi potworami driftingowymi, na specjalnie zaprojektowanym torze na płycie stadionu zobaczymy coś, czego polscy fani motorsportu jeszcze na żywo nie doświadczili. W oba dni wydarzenia na murawie pojawią się prawdziwe bolidy Formuły 1 zespołów Oracle Red Bull Racing oraz Visa Cash App Racing Bulls.

Maszyny „królowej motorsportu” stoczą widowiskowy pojedynek na dochodzenie, a także spróbują sił w… kręceniu efektownych bączków ramię w ramię z driftowozami. Kto wykręci więcej kółek w miejscu? O tym przekonają się dziesiątki tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach.

Polska capital of drifting

Warszawski finał gromadzi publiczność liczącą ponad 50 tysięcy widzów, tworząc atmosferę, której zazdroszczą motorsportowi promotorzy z całego świata. Ściganie centymetr do centymetra, betonowe barierki wyszorowane zderzakami i walka nerwów do ostatniego przejazdu – to wszystko już we wrześniu na PGE Narodowym.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: