25 sierpnia 2026 roku to dzień, w którym szwedzka Bauhaus-Ligan dostarczyła kibicom potężnej dawki emocji. Ćwierćfinałowe rewanże przeszły do historii, a w roli głównej wystąpili reprezentanci Polski. Liderzy naszej kadry pokazali, że na kilka dni przed kluczową batalią o światowy czempionat znajdują się w znakomitej dyspozycji.
Zmarzlik i Woryna ciągną wózek
Bartosz Zmarzlik oraz Kacper Woryna potwierdzili klasę na torach Bauhaus-Ligan. Choć ich klubowe ekipy toczyły zacięte boje o awans, sami zawodnicy jeździli bezbłędnie. Ich wysoka skuteczność to najlepszy możliwy sygnał dla sztabu szkoleniowego reprezentacji. Forma liderów musi budzić optymizm, zwłaszcza że margines błędu w nadchodzącym turnieju praktycznie nie istnieje.
Warto odnotować też inne akcenty minionej kolejki. W szwedzkich ligowych rozgrywkach głośno było również o powrocie na tor Antonio Lindbaecka, który po blisko dwóch latach przerwy znów wyjechał do oficjalnego ścigania. Szwedzka scena żużlowa żyła tym powrotem, jednak cała uwaga polskich fanów szybko przenosi się na krajowe podwórko.
Wszystkie oczy skierowane na Warszawę
Już w najbliższą sobotę, **29 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:00**, Stadion **PGE Narodowy** w Warszawie zamieni się w żużlową stolicę świata. Odbędzie się tam Wielki Finał **Drużynowego Pucharu Świata (DPŚ)**.
Trener Stanisław Chomski odsłonił karty i podał skład, w jakim Biało-Czerwoni będą bronić złota wywalczonego w 2023 roku we Wrocławiu. O to trofeum powalczą:
- Bartosz Zmarzlik (kapitan)
- Maciej Janowski
- Dominik Kubera
- Patryk Dudek
- Kacper Woryna
Zadanie nie będzie proste. Polacy zmierzą się z niezwykle groźnymi reprezentacjami Wielkiej Brytanii, Danii oraz Australii. Stery w ekipie rywali trzymają takie tuzy jak Robert Lambert czy Jason Doyle. Trybuny największego obiektu w kraju ma wypełnić ponad 50 tysięcy kibiców, a atmosfera z pewnością dorówna najlepszym momentom w historii tej dyscypliny.

KOMENTARZE