Kolejny gigant na dnie. Ośmiokrotny mistrz kraju ogłosił upadłość, długi paraliżują klub

Strona głównaSport

Kolejny gigant na dnie. Ośmiokrotny mistrz kraju ogłosił upadłość, długi paraliżują klub

Rodri nowym piłkarzem Barcelony! Hitowy transfer mistrza świata sfinalizowany
Historyczny pogrom przy Bułgarskiej. Lech Poznań rozbił FC Thun i ustanowił rekord
Punkt zwrotny w karierze Igi Świątek. Ta decyzja uratowała jej sezon

Dramatyczne wieści z Rumunii. CFR Cluj oficjalnie w upadłości

Czwartek, 20 sierpnia 2026 roku, zapisze się jako jeden z najczarniejszych dni w nowoczesnej historii rumuńskiego futbolu. Sąd Handlowy w Klużu oficjalnie zatwierdził wniosek dłużnika i rozpoczął postępowanie upadłościowe w odniesieniu do wielokrotnego mistrz kraju – CFR Cluj. Jeszcze niedawno ten zasłużony klub regularnie bił się o awanse do faz grupowej europejskich pucharów i rywalizował z europejskimi potęgami, a dziś tonie w milionowych długach.

Za proces restrukturyzacji i nadzór nad finansami odpowiada teraz firma RTZ&Partners SPRL, na której czele stoi znany z ratowania Dinama Bukareszt Răzvan Zăvăleanu. Sytuacja jest jednak podbramkowa. Łączne zobowiązania klubu szacuje się na astronomiczną kwotę ponad 25 milionów euro, z czego miażdżącą większość – aż ok. 24,3 miliona euro – stanowią długi krótkoterminowe.

Sportowy zjazd i rykoszetem w inne kluby

Kłopoty finansowe to nie jedyny problem ekipy z Gruii. Drużyna sportowo szoruje po dnie – niedawno w bolesnym stylu odpadła z eliminacji Ligi Konferencji, ulegając w trzeciej rundzie norweskiemu Tromso (0:5 u siebie i 1:2 na wyjeździe). Seria porażek i totalna niestabilność sprawiły, że w klubie brakuje środków na bieżące funkcjonowanie.

W obliczu kryzysu piłkarze masowo rozwiązują kontrakty lub szukają nowych pracodawców. Lawina ruszyła na dobre, a rykoszetem w całą sprawę oberwały też inne podmioty. Przykładowo, polska Pogoń Szczecin oficjalnie skierowała sprawę do trybunału FIFA, ponieważ rumuński klub do dzisiaj nie uregulował 250 tysięcy euro za transfer definitywny Mariana Huji. Upadłość Cluj mocno komplikuje szanse Portowców na odzyskanie tych środków.

Ratunek czy powtórka z historii?

Dla kibiców CFR Cluj to niestety bolesna powtórka z rozrywki. Klub przechodził już przez procedurę upadłościową w latach 2015–2017. Właściciel Neluțu Varga próbował ratować budżet na różne sposoby, jednak presja otoczenia, drastycznie rosnące zaległości płacowe oraz brak wpływów z pucharów zmusiły władze do kapitulacji.

Teraz stawką jest nie tylko przetrwanie instytucji, ale i uratowanie licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czasu na cud jest dramatycznie mało, a rumuńskie media nie mają złudzeń – nadchodzące miesiące zweryfikują, czy zasłużona marka zdoła podnieść się z popiołów.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: