Wielka fala zwolnień w europejskim sektorze chemicznym
Wrzesień 2026 roku przynosi kolejne dramatyczne wieści dla europejskiego przemysłu. Niemiecki gigant chemiczny Evonik oficjalnie potwierdził realizację drugiej fazy swojego programu oszczędnościowego „Tailor Made”. Do końca 2029 roku koncern planuje zlikwidować aż **3,2 tysiąca miejsc pracy** na całym świecie.
Skala cięć dotknie przede wszystkim rynków europejskich. Aż **2,15 tysiąca stanowisk** ma zniknąć w samych Niemczech, gdzie koszty prowadzenia działalności gospodarczej i droga energia od miesięcy spędzają sen z powiek zarządom wielkich firm.
Polikryzys i strukturalna zapaść branży
Jak wprost przyznał tymczasowy prezes zarządu Evoniku, Claus Rettig, cała branża chemiczna tkwi obecnie w głębokim kryzysie strukturalnym i gospodarczym. Ceny energii w Europie, rosnąca presja regulacyjna oraz bezwzględna konkurencja z Azji i obu Ameryk zmuszają przedsiębiorstwa do radykalnych kroków.
– Musimy wykorzystać tę polikryzysową rzeczywistość, aby zmienić stare struktury i poprawić naszą pozycję rynkową – podkreślił Rettig.
Dwie fale restrukturyzacji i zamknięcia zakładów
Obecny plan to kontynuacja działań zapoczątkowanych już wcześniej. W ramach pierwszej fazy restrukturyzacji, obejmującej lata 2024–2026, z firmą pożegna się około **2,8 tysiąca pracowników**. Łącznie od początku 2024 roku programy oszczędnościowe Evoniku pochłoną blisko **6 tysięcy etatów**. Na koniec 2025 roku zatrudnienie w koncernie wynosiło nieco ponad 31 tysięcy osób.
Warto pamiętać, że redukcje dotkną także konkretnych fabryk. W 2027 roku zaplanowano całkowite wygaszenie globalnego biznesu poliestrowego, co wiąże się z zamknięciem zakładów w niemieckim Witten oraz Marl, a także fabryki w chińskim Szanghaju. Pod topór idą też mniejsze jednostki, m.in. w Hamburgu i Bitterfeld.
Jak przebiegną zwolnienia?
Kierownictwo firmy zapewnia, że proces ma mieć charakter społecznie akceptowalny. Ograniczanie zatrudnienia ma odbywać się głównie poprzez:
- Nieobsadzanie wakatów po odchodzących pracownikach,
- Programy wcześniejszych emerytur,
- Dobrowolne odejścia za odpowiednimi odprawami finansowymi.
Mimo bolesnych cięć kosztów, rynki finansowe zareagowały na te informacje ze spokojem, a akcje spółki zyskały na wartości. Koncern zamierza uwolnione środki przekierować na perspektywiczne inwestycje technologiczne i rozwojowe w Azji oraz obu Amerykach, próbując uciec do przodu przed europejską stagnacją.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE