Słabość w relacjach z Pekinem. USA pozostaną zależne od chińskich surowców

Strona głównaPolityka

Słabość w relacjach z Pekinem. USA pozostaną zależne od chińskich surowców

Nowy Jork na linii Waszyngton-Pekin: USA chcą z Chinami wspólnej tarczy dla sztucznej inteligencji
Roboty humanoidalne w armii Chin. Pekin szykuje maszyny do walki
Nowa strategia USA bez owijania w bawełnę. Chiny na celowniku technologicznego giganta

Geologiczny paradoks Białego Domu

Mimo miliardowych inwestycji i gwałtownego przyspieszenia krajowego wydobycia, Stany Zjednoczone pozostaną całkowicie zależne od dostaw metali ziem rzadkich z Chin wędrówkę w lata 30. XXI wieku. Problem ten stał się centralnym punktem rozmów na szczycie przywódców w Waszyngtonie. Donald Trump i Xi Jinping muszą zmierzyć się z brutalną rzeczywistością globalnych łańcuchów dostaw.

Metale ziem rzadkich to klucz do nowoczesnej gospodarki – od zaawansowanej elektroniki i aut, po precyzyjny sprzęt wojskowy. Choć produkcja dwóch najpopularniejszych pierwiastków w USA wzrosła ponad trzykrotnie od momentu powrotu Trumpa do władzy, kraj potrafi zaspokoić zaledwie 42% swojego zapotrzebowania.

Złudzenia Waszyngtonu i twarde liczby

Dane dostarczone przez agencję analityczną Benchmark Mineral Intelligence nie pozostawiają złudzeń:

  • Amerykańska produkcja pokrywa obecnie jedynie 42 proc. rynkowego popytu.
  • Za pięć lat import nadal będzie odpowiadać za niemal jedną czwartą całkowitego zapotrzebowania USA.
  • Chiny kontrolują ok. 60% światowego wydobycia oraz ponad 85% rafinacji tych surowców.

Zapowiadany przez Biały Dom zakaz importu chińskich minerałów, wyznaczony wstępnie na styczeń 2027 roku, w obecnych realiach urasta do rangi scenariusza całkowicie niewykonalnego. Brakuje nie tylko kopalń, ale przede wszystkim infrastruktury przetwórczej – zwłaszcza w segmencie tzw. ciężkich metali ziem rzadkich, takich jak dysproz czy terb.

Kruchy rozejm i polityczna gra

W tle trwającego szczytu w Waszyngtonie unosi się groźbą wygaśnięcia rozejm handlowy. Pekin zgodził się wcześniej odroczyć restrykcje eksportowe, jednak gra surowcami daje Xi Jinpingowi potężną kartę przetargową. Jak zauważają eksperci rynku finansowego, celem Waszyngtonu nie jest dziś całkowite wyparcie Chin. Chodzi raczej o zbudowanie alternatywnego bufora bezpieczeństwa na wypadek otwartego konfliktu geopolitycznego.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: