Rekordowa frekwencja w rosyjskich wyborach. Kreml chwali procedury, opozycja mówi o fasadzie

Strona głównaPolityka

Rekordowa frekwencja w rosyjskich wyborach. Kreml chwali procedury, opozycja mówi o fasadzie

Andrzej Poczobut nie zwalnia tempa. Padł ostateczny termin powrotu na Białoruś
Słowa Tuska o „naszych sędziach” wywołały burzę. Środowisko prawnicze reaguje
Polska otwarcie o zagrożeniu ze strony Kremla. Wiceminister obrony wskazuje perspektywę kilku miesięcy

Wybory pod specjalnym nadzorem i z nowym rekordem

Trzydniowe wybory do rosyjskiej Dumy Państwowej, które odbyły się w dniach 18–20 września 2026 roku, dobiegły końca. Rosyjska Centralna Komisja Wyborcza (CKW) poinformowała, że frekwencja wyborcza osiągnęła poziom 54,52% (według danych na godzinę 17:00 czasu moskiewskiego). To najwyższy wynik od dziesięciu lat, wyraźnie przewyższający rezultaty z poprzednich elekcji parlamentarnych.

Przedstawicilereszty aparatu państwowego nie kryją zadowolenia. Działająca przy prezydencie rada ds. praw człowieka oceniła przebieg głosowania jako „niemal wzorowy”. Zupełnie inne zdanie mają jednak niezależni obserwatorzy oraz państwa zachodnie, które wskazują na całkowite wyeliminowanie realnej opozycji i wszechobecną presję.

Klimat polityczny i brak alternatywy

Tegoroczne wybory to pierwsza elekcja do niższej izby parlamentu od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Władimir Putin określał głosowanie jako kluczowy sprawdzian społecznego poparcia dla prowadzonej wojny oraz rosyjskich żołnierzy.

Zanim jednak obywatele ruszyli do urn, Kreml zadbał o czystkę na scenie politycznej. Sąd Najwyższy wykluczył z udziału w wyborach federalnych jedyną ogólnokrajową siłę o charakterze antywojennym – partię Jabłoko. W parlamencie nie ma więc mowy o jakimkolwiek pluralizmie. Dominacja rządzącej partii Jedna Rosja ani przez moment nie była zagrożona.

Głosowanie na okupowanych terenach i kontrowersje

Swoiste „święto demokracji” zorganizowano również na terytoriach ukraińskich okupowanych przez wojska rosyjskie – w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim. W tzw. Donieckiej Republice Ludowej głosowanie ruszyło nawet wcześniej, a lokalni urzędnicy chwalili się frekwencją sięgającą rzekomo 75%.

Komisja Europejska oficjalnie potępiła organizację wyborów na ukraińskich ziemiach, nazywając je rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego. Do głosu dochodziły także doniesienia o licznych nieprawidłowościach w samej Federacji Rosyjskiej – m.in. o próbach cyberataków na systemy głosowania elektronicznego, a także o kuriozalnych incydentach, takich jak wydawanie kart z już zaznaczonymi wyborami w niektórych regionach. Mimo to machina wyborcza dokończyła swój bieg, dostarczając władzom pożądanych słupków poparcia.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: