Krakowska dogrywka pod znakiem ostrych starć
Wrzesień 2026 roku przynosi polityczne trzęsienie ziemi w stolicy Małopolski. Po niedzielnym głosowaniu w przedterminowych wyborach prezydenckich jasne jest, że o fotel gospodarza miasta powalczą w drugiej turze Łukasz Gibała oraz Monika Piątkowska. Zgodnie z oficjalnymi danymi Państwowej Komisji Wyborczej, Gibała triumfował w pierwszym starciu z wynikiem **36,38 proc.** głosów (93 042 głosy), natomiast popierana przez Koalicję Obywatelską i PSL senator Monika Piątkowska zgromadziła **29,91 proc.** poparcia (76 514 głosy).
Choć sondaże dawały jej znacznie mniej, sama zainteresowana nie ukrywa satysfakcji. W porannej audycji w Radiu RMF24 przyznała wprost, że była wyraźnie **niedoszacowana w badaniach opinii publicznej**. Prawie 30 proc. poparcia traktuje jednak dopiero jako punkt wyjścia do prawdziwej batalii.
„To będzie brudna kampania”
Przed drugą turą zaplanowaną na 11 października temperatura politycznego sporu w Krakowie gwałtownie rośnie. Monika Piątkowska w rozmowie z mediami nie gryzła się w język, kreśląc scenariusz na najbliższe dwa tygodnie. – Mam świadomość, że startuję w wyborach w bardzo trudnych warunkach. To będzie brudna kampania wyborcza – oświadczyła bez ogródek.
Kandydatka Koalicji Obywatelskiej, która w wyścigu mierzy się z dziedzictwem poprzednich lat i trudną sytuacją finansową miasta, stawia na bezpośredni kontakt z elektoratem:
- Praca na osiedlach: Kampania ma przenieść się z gabinetów politycznych na krakowskie ulice.
- Podmiotowość mieszkańców: Jak zaznacza Piątkowska, kluczem do sukcesu nie są kuluarowe układy z liderami, lecz zaufanie zwykłych krakowian.
- Współpraca rządowa: W obliczu gigantycznego zadłużenia Krakowa kandydatka mocno akcentuje potrzebę stałego dialogu z gabinetem Donalda Tuska.
Samotny jeździec kontra koalicja ewolucji
Rywalizacja z Łukaszem Gibałą, którego Piątkowska nazywa wprost „outsiderem i samotnym jeźdźcem”, zapowiada się niezwykle emocjonująco. Choć sztabowcy przegrupowują siły, a w grę wchodzą głosy wyborców takich kandydatów jak Michał Drewnicki (PiS) czy reprezentująca Lewicę Daria Gosek-Popiołek, kluczowa ma być frekwencja i bezpośrednie rozmowy.
Mieszkańcy Krakowa stanęli przed wyborem drogi, którą miasto podąży w najbliższych latach. Czy zwycięży wizja ewolucyjnej zmiany forsowana przez obóz centroprawicowy, czy miasto postawi na dotychczasową opozycyjną narrację Gibały? Odpowiedź poznamy już w niedzielę, **11 października**.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE