Portfele bez rezerw. Co czwarty Polak żyje z dnia na dzień
Najnowsze dane z rynku finansowego obnażają brutalną prawdę o zasobach polskich domostw. Z badania zrealizowanego na panelu Ariadna w lipcu 2026 roku wynika, że aż 25 proc. Polaków nie posiada żadnych oszczędności. Żadnych. W erze nieustannych zawirowań gospodarczych i rosnących rachunków co czwarty obywatel wchodzi w każdy kolejny miesiąc z całkowicie pustym kontem.
Co gorsza, ci, którzy poduszkę finansową posiadają, wcale nie mogą spać spokojnie. Co trzecia osoba z grona oszczędzających musiała w ciągu ostatniego roku uszczuplić swoje rezerwy, ratując domowy budżet przed skutkami drożyzny. Szybujące ceny żywności oraz podstawowych środków czystości skutecznie uniemożliwiają regularne odkładanie nadwyżek.
Na co odkładamy? Mit budowania majątku
Eksperci wskazują, że polskie oszczędzanie ma charakter czysto defensywny. Nie budujemy wielkich fortun ani kapitału inwestycyjnego na pokolenia. Pieniądze lądują na kontach w konkretnym, przyziemnym celu.
„Polacy oszczędzają nie po to, by budować majątek, ale żeby przetrwać kolejny szok cenowy lub pomóc swoim dzieciom” – zauważa główny ekonomista VeloBanku, Piotr Arak.
Statystyki potwierdzają te słowa z chirurgiczną precyzją:
- 53 proc. oszczędzających gromadzi środki stricte na „czarną godzinę”,
- 28 proc. zabezpiecza się z myślą o starości i emeryturze,
- kolejne 28 proc. odkłada na bieżące wydatki urlopowe i podróże.
Kto ma najwięcej, a kto nie ma nic?
Przepaść majątkowa w społeczeństwie jest doskonale widoczna w twardych liczbach. Klub posiadaczy kapitału przekraczającego 100 tys. zł liczy zaledwie 14 proc. społeczeństwa. W tej grupie dominują wykształceni mężczyźni po 45. roku życia mieszkający w dużych aglomeracjach.
Na przeciwległym biegunie znajdują się najstarsi (wśród osób powyżej 55. roku życia odsetek nieposiadających oszczędności rośnie) oraz osoby, których domowe budżety pochłaniają całe pensje już w połowie miesiąca. Brak rezerw to dla wielu bolesna codzienność, która w razie nagłego kryzysu zdrowotnego lub utraty pracy sprowadza gospodarstwa domowe na skraj katastrofy.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE