Polacy masowo gromadzą gotówkę w domach. Tyle miliardów leży w naszych skrytkach na czarną godzinę

Strona głównaPieniądze

Polacy masowo gromadzą gotówkę w domach. Tyle miliardów leży w naszych skrytkach na czarną godzinę

Koniec z przelewami na czarno. Od dziś BLIK twardo blokuje nielegalne serwisy
Polski skarbiec puchnie w oczach. NBP ujawnia najnowsze dane o rezerwach złota
Amerykańscy politycy osłabiają greenbacka. Złoty korzysta z polityki Białego Domu

Fizyczny pieniądz bije rekordy popularności

Choć smartfony i karty płatnicze towarzyszą nam na co dzień przy każdych zakupach, zaufanie Polaków do tradycyjnego pieniądza wcale nie maleje. Wręcz przeciwnie — wartość gotówki w polskim obiegu systematycznie rośnie, osiągając poziom blisko 480 miliardów złotych. Dane Narodowego Banku Polskiego nie pozostawiają złudzeń. Papierowe banknoty coraz rzadziej służą nam wyłącznie do bieżących płatności w osiedlowych sklepach. Zamiast tego masowo wędrują do domowych skrytek, szuflad i sejfów.

Z badań ankietowych NBP wynika, że aż dwie trzecie Polaków gromadzi fizyczne środki na wypadek nagłych kryzysów. To już nie tylko kaprys czy przyzwyczajenie starszego pokolenia, ale przemyślana strategia obronna całego społeczeństwa.

Dlaczego Polacy chowają gotówkę do skarpety?

Ekonomiści wskazują na kilka kluczowych powodów tego zjawiska. Żyjemy w czasach podwyższonej niepewności geopolitycznej, a echa pandemii oraz konfliktów za naszą wschodnią granicą sprawiły, że patrzymy na stabilność systemów finansowych z większą rezerwą. Do budowania żelaznych rezerw zachęcają zresztą nieoficjalnie także zagraniczne banki centralne m.in. w Holandii czy Szwecji, przypominając o lekcjach z niedawnych awarii i cyberataków, które potrafiły sparaliżować terminale płatnicze w całej Europie.

Wystarczy chwilowy blackout, awaria łącza internetowego operatora albo potężny błąd systemowy w banku, aby cyfrowe pieniądze stały się chwilowo niedostępne. Wtedy jedynym ratunkiem staje się poczciwa, fizyczna gotówka.

Ile gotówki warto trzymać w domu?

Eksperci od bezpieczeństwa finansowego i survivalu radzą, by nie popadać w skrajności, ale posiadać rozsądny bufor. Najczęściej mówi się o kwocie pozwalającej na pokrycie podstawowych kosztów życia przez pierwsze 72 godziny kryzysu — czyli zakup żywności, wody czy leków.

  • Warto zadbać, aby domowa rezerwa nie składała się wyłącznie z banknotów o dużych nominałach (np. 200 czy 500 zł).
  • Podczas awarii systemu w małym sklepie kasjer może mieć problem z wydaniem reszty z grubej gotówki.
  • Najlepiej podzielić oszczędności na mniejsze nominały, które ułatwią codzienne transakcje w warunkach awaryjnych.

Choć nowoczesne technologie płatnicze w Polsce należą do najbardziej rozwiniętych na świecie, Polacy pokazują pragmatyzm. Tradycyjny banknot wciąż pozostaje najbardziej niezawodnym kołem ratunkowym.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: