Przełom na stacjach benzynowych
Wrześniowy odczyt inflacji na poziomie 4 proc. rok do roku wywołał falę spekulacji o możliwych podwyżkach stóp procentowych. W cieniu tych obaw rozegrała się jednak batalia polityczno-gospodarcza o koszty tankowania. We czwartek, 1 października 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o podpisaniu ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych (tzw. windfall tax). Tego samego dnia dokument błyskawicznie trafił do Dziennika Ustaw.
Decyzja głowy państwa otwiera drogę do natychmiastowego wdrożenia trzeciej odsłony rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że już w najbliższy weekend kierowcy odczują realną ulgę na pylonach. Szacunki wskazują, że obniżki cen benzyny i oleju napędowego wyniosą od 1,2 do 1,3 zł na litrze.
Polityczny szach-mat i kontrola TK
Podpisanie ustawy nie obyło się bez politycznych tarć. Prezydent Nawrocki zdecydował się jednocześnie skierować dokument do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Podkreślił, że nie wycofuje swoich wcześniejszych zastrzeżeń dotyczących m.in. zasady niedziałania prawa wstecz. W ostrym orędziu zaznaczył jednak, że nie pozwoli rządowi dłużej obarczać Pałacu Prezydenckiego winą za drożyznę.
– Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację – oświadczył prezydent, stawiając gabinetowi Donalda Tuska jasny warunek: każda złotówka z nowej daniny ma realnie obniżać ceny paliw dla obywateli.
Skąd pieniądze na tańsze paliwo?
Nowy podatek wymierzony jest w koncerny osiągające ponadprzecedensowe zyski na handlu i produkcji paliw ciekłych. Zgodnie z ustawą stawka daniny wynosi:
- 60 proc. podstawy opodatkowania dla producentów paliw,
- 50 proc. dla sprzedawców niebędących producentami.
Sam Orlen oszacował wstępnie swoje zobowiązanie podatkowe za okres od marca do sierpnia na kwotę 2 mld zł. Łączny koszt całego programu osłonowego CPN do końca roku szacowany jest natomiast na około 5,2 mld zł. Czas pokaże, czy spadek cen na stacjach skutecznie utrzyma w ryzach presję inflacyjną, czy też okaże się jedynie krótkoterminowym buforem w niestabilnej sytuacji międzynarodowej.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE