Wielka mobilizacja służb w centrum stolicy
15 października 2026 roku mieszkańcy Warszawy i osoby przebywające w rejonie ulicy Jana Matejki przeżyli chwilę grozy. Do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie o tajemniczej substancji rozlanej w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksu budynków Sejmu RP, tuż przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.
Na miejsce natychmiast zadysponowano pokaźne siły. W akcji wzięło udział aż 7 zastępów straży pożarnej, w tym wyspecjalizowane jednostki ratownictwa chemicznego, które na co dzień radzą sobie z najgroźniejszymi zagrożeniami biologicznymi i toksycznymi. Ulica Matejki została całkowicie zablokowana przez radiowozy i wozów strażackich.
Zaskakujący finał akcji. To nie była groźna chemia
Sytuacja wyglądała na poważną. Jak relokowali świadkowie i funkcjonariusze, makieta Konstytucji RP znajdująca się na tym terenie została oblana ciemną cieczą przypominającą ropę naftową. Pojawiły się obawy o skażenie oraz celowy atak sabotażowy.
Szybka analiza przeprowadzona przez strażackich chemików przyniosła jednak ulgę. Kluczowy komunikat przekazał oficer prasowy warszawskiej straży pożarnej, bryg. Artur Laudy:
– Po rozpoznaniu grupa chemiczna stwierdziła, że jest to olej spożywczy. Zagrożenia nie stwierdzono.
Jak się okazało, całe zamieszanie było efektem performansu i protestu o charakterze polityczno-ekologicznym zorganizowanego w rocznicę wyborów parlamentarnych. Działacze ruchu klimatycznego wylali tłuszcz na znak sprzeciwu wobec polityki energetycznej. Choć sama substancja okazała się całkowicie nieszkodliwa dla zdrowia i środowiska, zaangażowanie tak licznych sił ratunkowych pokazuje, że procedury bezpieczeństwa wokół najważniejszych obiektów w państwie działają natychmiastowo.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE