F Fala nienawiści w sieci. Służby zatrzymują 46-latka z Obornik
Służby państwowe nie zwalniają tempa po niedzielnym alarmie bombowym i doniesieniach o planowanym zamachu. 13 października 2026 roku poinformowano o zatrzymaniu kolejnej osoby, która w skrajny sposób przekroczyła granice debaty publicznej. W poniedziałek, 12 października, policjanci z wielkopolskich Obornik ujęli 46-letniego mężczyznę.
Jak przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka, zatrzymany jest podejrzany o publiczne nawoływanie w mediach społecznościowych do zabójstwa najważniejszych osób w państwie. W tym gronie znaleźli się premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Zarzuty i tłumaczenia podejrzanego
Sprawa błyskawicznie trafiła do prokuratury. Szefowa Prokuratury Rejonowej w Obornikach, prok. Katarzyna Sill-Szułczyńska, poinformowała o postawieniu mężczyźnie konkretnych zarzutów. Obejmują one publiczne nawoływanie do zabójstwa oraz znieważenie premiera, marszałka Sejmu i dziennikarki TVP Info. Na liście pokrzywdzonych znaleźli się również wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, poseł Krzysztof Paszyk oraz były prezydent Lech Wałęsa.
Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do znieważania polityków na platformach takich jak TikTok czy Facebook, jednak zaprzeczył, jakoby nawoływał do morderstwa. Tłumaczył swoje zachowanie ogromnymi emocjami i wyraził skruchę. Śledczy zdecydowali o zwolnieniu go do domu, nakładając jednocześnie policyjny dozór oraz zakaz opuszczania kraju.
Napięta atmosfera i wcześniejszy alarm zamachowy
Przypomnijmy, że cała seria działań służb ruszyła po dramatycznych wydarzeniach z niedzieli, 11 października 2026 roku. Wówczas Służba Ochrony Państwa odebrała niezwykle poważne zgłoszenie dotyczące możliwego zamachu na życie premiera Donalda Tuska oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Informacja zawierała precyzyjne dane adresowe oraz plany polityków.
W Centrum Antyterrorystycznym ABW zwołano pilną naradę z udziałem najważniejszych formacji. Tego samego dnia na Dolnym Śląsku zatrzymano 66-letniego Krzysztofa N., który miał szukać ochotników do krwawego ataku. Wicepremier Kosiniak-Kamysz skomentował sytuację wprost, wskazując na wszechobecny hejt: „Tego jest bardzo dużo. Żyjemy w bardzo dziwnych czasach, gdzie z łatwością niektórym przychodzi formułowanie nawoływań do agresji”.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE