21 września 2026 roku przyniosło istotne przetasowania na polskiej scenie menedżerskiej. Jan Grabowski oficjalnie objął stanowisko prezesa zarządu Grupy Przemysłowej Baltic (GPB). To transfer, który odbił się szerokim echem w branży, bowiem nowy szef gdańskiego holdingu przeszedł bezpośrednio z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), gdzie do niedawna piastował funkcję wiceprezesa.
Co skłoniło menedżera z ponad dwudziestoletnim stażem w sektorze obronnym do zmiany kursu? Grabowski przez ostatnie lata budował swoją pozycję m.in. jako dyrektor generalny MBDA w Polsce czy pracując dla francuskiego koncernu Nexter Systems. W PGZ, do której dołączył w czerwcu 2024 roku, odpowiadał przede wszystkim za kluczową domenę morską oraz współpracę międzynarodową. Teraz tę samą wrażliwość na gospodarkę morską przenosi w realia sektora cywilnego.
Nowe wyzwania dla Stoczni Gdańskiej i morskiej energetyki
Grupa Przemysłowa Baltic, podlegająca pod Agencję Rozwoju Przemysłu, skupia wokół siebie tak znane podmioty jak Baltic Operator, Energomontaż-Północ Gdynia oraz legendarną Stocznię Gdańską. To właśnie ta ostatna ma być szczególnym oczkiem w głowie nowego prezesa.
– Objęcie funkcji prezesa Grupy Przemysłowej Baltic to dla mnie odpowiedzialność za dalszy rozwój organizacji, której szczególnym symbolem i ważną częścią jest dziś Stocznia Gdańska – marka o wyjątkowej historii i znaczeniu dla Pomorza oraz polskiej gospodarki – podkreślił Jan Grabowski.
Ambicje nowego zarządu sięgają jednak daleko poza historyczny sentyment. Holding mocno stawia na:
- Rozwój projektów z zakresu morskiej i lądowej energetyki wiatrowej (offshore).
- Budowę pozycji silnego gracza w sektorze technologii wodorowych i energetyki jądrowej.
- Realizację kontraktów dla przemysłu stoczniowego oraz wydobywczego ropy i gazu.
- Wzmocnienie marki pracodawcy pierwszego wyboru w regionie pomorskim.
Rynek śledzi te zmiany z dużymi oczekiwaniami. Przed GPB stoją bowiem gigantyczne zadania związane z transformacją energetyczną kraju i rosnącym zapotrzebowaniem na krajowy komponent produkcyjny w projektach wiatrowych na Bałtyku.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE