Krótki lont selekcjonera na mistrzostwach Europy
Wrzesień 2026 roku przynosi kolejne emocje z udziałem reprezentacji Polski siatkarzy. Podczas trwających mistrzostw Europy Biało-Czerwoni gładko pokonali w Sofii kadrę Łotwy 3:0 w meczu 1/8 finału. Zamiast jednak skupiać się wyłącznie na czysto sportowej dominacji i awansie do kolejnej fazy turnieju, krajowe media rozpisują się o ostrym zgrzycie między trenerem Nikolą Grbiciem a młodym środkowym Jakubem Nowakiem.
Podczas trzeciego seta sobotniego spotkania 21-letni zawodnik został nagle ściągnęty z boiska. Klasyczna siatkarska „wędka” w wykonaniu serbskiego szkoleniowca natychmiast przykuła uwagę ekspertów i kibiców. Grbić nie zamierzał owijać w bawełnę przed kamerami Polsatu Sport.
„To nie jest moja fanaberia”
Po ostatnim gwizdku selekcjoner wprost przyznał, że stracił cierpliwość do niesubordynacji swojego podopiecznego. Chodziło o uporczywe ignorowanie poleceń taktycznych dotyczących fragmentu gry na siatce.
— Byłem zdenerwowany na Jakuba Nowaka, bo mówiłem mu, co ma robić, a on raz, drugi, trzeci zrobił inaczej — grzmiał w pomeczowym wywiadzie Nikola Grbić. — Powiedziałem mu, że jak będzie tak grał, to nie mam powodu, by trzymać go na boisku. Jeśli grasz na 100 proc. skuteczności, a inaczej niż ja mówię, to ok. Ale gdy jest inaczej, to nie podoba mi się to.
Dzień po spotkaniu trener musiał dodatkowo mierzyć się z pytaniami dziennikarzy w Sofii. Wyjaśnił wówczas, że jego decyzje nie są dziełem chwili czy emocjonalnego kaprysu. — Jeśli powtarzam mu to samo już drugi sezon, to powinien wprowadzić to w życie. To nie jest moja fanaberia, tylko coś, co wynika ze statystyk — uciął spekulacje szkoleniowiec.
Samokrytyka młodego środkowego
Jakub Nowak, który w ubiegłym roku sensacyjnie wkroczył do seniorskiej kadry i ma za sobą trudny, naznaczony kontuzjami sezon klubowy, podszedł do sytuacji z dużą pokorą. 21-letni siatkarz nie szukał tanich wymówek.
- — Średnio oceniam swój występ. Nie jestem w ogóle zadowolony.
- — Czasem takie spotkania się zdarzają. Wiem, że w kolejnych meczach będę musiał pokazać zupełnie inną twarz.
Mimo publicznej reprymendy, selekcjoner szybko uciął spekulacje o całkowitym skreśleniu zawodnika, przypominając, że obecność Nowaka w czternastce na mistrzostwa Europy to dowód wiary w jego spory potencjał. Już we wtorek Polaków czeka znacznie poważniejszy sprawdzian — w ćwierćfinale ME zmierzą się z reprezentacją Niemiec.

KOMENTARZE