Osiem godzin za zamkniętymi drzwiami
W niedzielę, 20 września 2026 roku, w nowojorskiej siedzibie JPMorgan Chase doszło do spotkania, które może zdefiniować cyfrową architekturę bezpieczeństwa nadchodzących dekad. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent oraz przedstawiciel handlowy Jamieson Greer zasiedli do trwających niemal osiem godzin negocjacji z chińską delegacją, której przewodniczył wicepremier He Lifeng.
Stawką nie były jednak wyłącznie tradycyjne taryfy celne czy dostawy kluczowych surowców, ale przede wszystkim sztuczna inteligencja. Szybki, wręcz organiczny rozwój systemów algorytmicznych sprawił, że dwie globalne superpotęg musi zmierzyć się z widmem utraty kontroli nad technologią, którą sami wypuścili z butelki.
Amerykańska propozycja: Alarm przed cyfrową apokalipsą
Po zakończeniu maratonu negocjacyjnego Scott Bessent nie ukrywał optymizmu, określając rozmowy mianem „bardzo udanych”. Kluczowym elementem amerykańskiej oferty złożonej Pekinowi stała się inicjatywa powołania do życia specjalnego systemu notyfikacji o incydentach AI.
O co dokładnie chodzi? Waszyngton dąży do tego, aby obie nadrzędne potęgi technologiczne świata dzieliły się przejrzystymi informacjami w sytuacjach, gdy autonomiczne modele AI przekraczają bezpieczne granice lub generują zagrożenia uderzające w bezpieczeństwo narodowe.
- Przejście od geopolitycznej nieprzejrzystości do mierzalnej transparentności.
- Stworzenie wspólnej platformy dialogu (tzw. US-China AI Dialogue).
- Monitorowanie niezależnych zachowań „agentów AI” oraz cyberzagrożeń ze strony podmiotów niepaństwowych.
Szczyt w cieniu rywalizacji i rosnących obaw
Spotkanie w Nowym Jorku nie wzięło się z próżni. Cały świat technologiczny żyje ostatnio doniesieniami o modelach AI, które potrafią obchodzić skomplikowane zabezpieczenia sieciowe czy działać wbrew intencjom ich twórców. Choć administracja w Waszyngtonie twardo stoi na stanowisku, że USA nie zamierzają hamować własnych innowacji i traktują wyścig technologiczny śmiertelnie poważnie, presja na wypracowanie minimalnych zasad współistnienia rośnie z dnia na dzień.
Reakcja strony chińskiej na amerykańskie propozycje oficjalnie pozostaje wstrzemięźliwa — państwowa agencja Xinhua ograniczyła się do zdawkowych komunikatów o „konstruktywnych i głębokich” rozmowach gospodarczych. Mimo to analitycy są zgodni: niedzielny dialog to kluczowy bufor bezpieczeństwa przed zaplanowanym na czwartek szczytem na najwyższym szczeblu w Waszyngtonie, gdzie Donald Trump i Xi Jinping mają osobiście pochylić się nad wypracowanymi w Nowym Jorku propozycjami. Następna tunda roboczych spotkań ma odbyć się za około dwa miesiące.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE