Donald Trump ocenia zagrożenie ze strony Rosji: Karol Nawrocki trzyma rękę na pulsie

Strona głównaPolityka

Donald Trump ocenia zagrożenie ze strony Rosji: Karol Nawrocki trzyma rękę na pulsie

Czarzasty żąda „rozumu” od Nawrockiego. Awantura o bezpieczeństwo Polski i wojskowe drony
Szef MSZ ostrzega przed rosyjską eskalacją. Warszawa szykuje konkretną odpowiedź
Jarosław Wolski o bezpieczeństwie Polski i rosyjskim zagrożeniu

Amerykański przywódca komentuje sytuację nad Wisłą

W piątek, 19 września 2026 roku, w Białym Domu doszło do kolejnej deklaracji ze strony Waszyngtonu, która natychmiast odbiła się szerokim echem w polskiej polityce. Prezydent USA Donald Trump, odpowiadając na pytania dziennikarzy o potencjalne zagrożenia i rosyjskie ataki hybrydowe wymierzone w Polskę oraz innych sojuszników Kijowa, wprost wskazał na polską głowę państwa.

Zamiast czarnowidztwa, gospodarz Białego Domu postawił na zaskakująco spokojny ton. W jego opinii polski przywódca doskonale radzi sobie z wyzwaniami geopolitycznymi. — Cóż, macie świetnego prezydenta. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą — oświadczył Trump.

Tło wypowiedzi: Ostrzeżenia premiera Tuska

Słowa amerykańskiego lidera nie wzięły się z próżni. Stanowią one bezpośrednią kontynuację nerwowej dyskusji o bezpieczeństwie, którą dzień wcześniej rozkręcił w kraju premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu ostrzegał w Sejmie przed nadchodzącymi, trudnymi miesiącami. Wskazywał on, że okres od późnej jesieni do wczesnej wiosny może przynieść nasilenie rosyjskich prowokacji, w tym przypadkowe lub celowe uderzenia dronów i rakiet w państwa regionu wspierające Ukrainę.

Tusk apelował o mentalną gotowość do zdania „trudnych egzaminów”. Tymczasem Waszyngton zdaje się patrzeć na kryzys przez pryzmat relacji personalnych i strategicznych kalkulacji wojskowych.

Między dyplomacją a polityczną grą

Wypowiedź o tym, że Karol Nawrocki „ma wszystko pod kontrolą”, idealnie wpisuje się w serię ostatnich afirmatywnych gestów amerykańskiej administracji wobec polskiego prezydenta. Przypomnijmy, że zaledwie dzień wcześniej Trump informował w mediach społecznościowych o wielkich postępach w sprawie utworzenia w Polsce stałej bazy wojsk lądowych USA, wiążąc ten sukces bezpośrednio z „odważnym przywództwem” Nawrockiego.

Podczas gdy opozycja i otoczenie pałacowe spierają się o polityczne korzyści z tych deklaracji, a dawni politycy przypominają o historycznych uwarunkowaniach paktu NATO-Rosja z 1997 roku, zwykli ludzie z niepokojem patrzą na termometry i prognozy pogody. Nadchodząca zima na wschodniej flancie zapowiada się gorąco – i to niezależnie od tego, kto akurat trzyma stery w Warszawie czy Waszyngtonie.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: