Klamka zapadła. Arkadiusz Milik podjął decyzję w sprawie powrotu do Ekstraklasy

Strona głównaSport

Klamka zapadła. Arkadiusz Milik podjął decyzję w sprawie powrotu do Ekstraklasy

Od piątej ligi Niemiec do gwiazdy Ekstraklasy. Jak Morgan Fassbender zamknął usta krytykom
Pogoń Szczecin podejmuje Wisłę Kraków. Gdzie oglądać hit Ekstraklasy?
Saga dobiegła końca. Górnik Zabrze dopiął hitowy transfer ze Swansea City

Arkadiusz Milik odrzuca ofertę powrotu do Polski

Sytuacja Arkadiusza Milika w Juventusie Turyn stała się niezwykle trudna. Po tym, jak 32-letni napastnik nie został zgłoszony ani do rozgrywek Serie A, ani do Ligi Europy, w mediach natychmiast ruszyła fala spekulacji dotyczących jego przyszłości. Wśród wielu kierunków najgłośniej mówiono o sensacyjnym powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Chętnych nie brakowało – z otwartymi ramionami czekał na niego m.in. Górnik Zabrze, gdzie dyrektorem sportowym jest jego brat, Łukasz Milik. Pojawiały się także sygnały o zainteresowaniu ze strony Widzewa Łódź.

Jak poinformował w programie na kanale Meczyki Piotr Koźmiński z serwisu Goal.pl, napastnik podjął jednak definitywną decyzję. Polak całkowicie wyklucza transfer do rodzimej ligi w najbliższym czasie.

Dlaczego Milik nie chce wrócić do Ekstraklasy?

Klucz do zrozumienia tej decyzji tkwi w mentalności i kalkulacji sportowej. Według doniesień dziennikarza głównym argumentem za odrzuceniem ofert z Polski jest obawa przed utratą szans na dalszą grę w silnych zachodnich ligach.

„Arek Milik nie chce w najbliższym czasie wracać do Ekstraklasy. Jednym z argumentów miałoby być to, że jeśli wróci, to już nie wyjedzie” – zdradził Piotr Koźmiński na antenie Meczyków.

Dla wielokrotnego reprezentanta Polski, który przez lata budował swoją markę w barwach takich klubów jak Bayer Leverkusen, Ajax Amsterdam, Napoli, Olympique Marsylia czy wreszcie Juventus, powrót nad Wisłę w wieku 32 lat musiałby oznaczać symboliczne zamknięcie rozdziału wielkiej europejskiej piłki. Mimo problemów zdrowotnych i braku regularnych minut w Turynie, napastnik woli walczyć o odbudowanie swojej pozycji na rynku międzynarodowym.

Koszmar zdrowotny i margines błędu

Przypomnijmy, że ostatnie miesiące to dla Milika prawdziwa droga przez mękę. W poprzednim sezonie rozegrał zaledwie 34 minuty, a w bieżących rozgrywkach wciąż czeka na swój premierowy występ. Trener Starej Damy, Luciano Spalletti, tłumaczył brak powołania względami taktycznymi i koniecznością rotacji kadrą, co sprowadziło Polaka do roli gracza niemal pomijalnego w oficjalnych spotkaniach.

Choć Górnik Zabrze był gotów na wielki powrót wychowanka, pod warunkiem pełnego odzyskania przez niego zdrowia, temat na ten moment upadł. Milik zaciska zęby i szuka alternatyw, które pozwolą mu ratować karierę z dala od polskich boisk.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: