Polityczne trzęsienie ziemi w Kijowie
Ukraińska scena polityczna i prawnicza drży w posadach. Prezydent Wołodymyr Zełenski zdecydował o powierzeniu obowiązków prokuratora generalnego Antonowi Kowalskiemu. Decyzja zapadła w czwartek na mocy specjalnego dekretu wydanego w oparciu o przepisy regulujące reżim prawny stanu wojennego.
To błyskawiczna reakcja na wydarzenia, które wstrząsnęły wierchuszką tamtejszego wymiaru sprawiedliwości. Dotychczasowy szef instytucji, Rusłan Krawczenko, musiał pożegnać się ze stanowiskiem. I nie była to miękka dymisja, lecz spektakularne odejście w cieniu poważnych zarzutów korupcyjnych.
Operacja „Kartagina” i upadek poprzednika
Wszystko zaczęło się walić na początku września. W tle wybuchła gigantyczna afere związana z tzw. call center – oszukańczymi centralami telefonicznymi, które masowo wyciągały pieniądze od ludzi. Jak wykazało śledztwo prowadzone przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) w ramach operacji „Kartagina”, struktury te miały cieszyć się cichą, ale bardzo dochodową ochroną ze strony samych pracowników Prokuratury Generalnej.
Gdy parę dni temu sprawa wyszła na jaw, parlament – Rada Najwyższa – błyskawicznie zagłosował za odwołaniem Krawczenki. Sam zainteresowany złożył rezygnację, zaprzeczył wszystkim oskarżeniom, po czym… nagle opuścił kraj. Zanim jednak wyjechał, zdążył jeszcze storpedować przeciwników, podpisując zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. wobec szefa NABU. Chaos idealny.
Kim jest nowy p.o. prokuratora generalnego?
W tej nerwowej atmosferze wybór padł na Antona Kowalskiego. Urodzony w 1984 roku w Winnicy prawnik to człowiek z terenu. Absolwent Narodowej Akademii Prokuratury Ukrainy z 2011 roku, przeszedł niemal wszystkie szczeble kariery – od starszego śledczego po szefa prokuratur regionalnych. Ostatnio, od lipca 2025 roku, kierował prokuraturą obwodu chmielnickiego.
Choć dekret prezydenta pozwala mu natychmiast przejąć stery, konstytucja Ukrainy przypomina o jednym: pełnoprawnego prokuratora generalnego musi zatwierdzić parlament. Przed Kowalskim stoi karkołomne zadanie oczyszczenia skorumpowanych struktur w trakcie trwającej wojny. Czasu na wdrażanie się nie ma ani chwili.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE