Cień, który nie znika
11 września 2001 roku cały świat zamarł przed telewizorami. Cztery porwane samoloty, uderzenia w bliźniacze wieże World Trade Center oraz budynek Pentagonu i desperacki opór pasażerów w Pensylwanii na zawsze zmieniły bieg współczesnej historii. To nie była zwykła katastrofa. To był precyzyjnie zaplanowany akt terroru przeprowadzony przez 19 zamachowców z organizacji Al-Kaida.
Gdy opadł pył, a po wieżach zostały jedynie gigantyczne stosy gruzu, zaczęło się liczenie strat. Liczby, które przez lata gromadziły nowojorskie służby i analizowały media, takie jak „New York Magazine”, porażają swoją skalą do dziś. I nie chodzi tu wyłącznie o oficjalny bilans 2977 ofiar śmiertelnych (nie licząc samych terrorystów).
Tragedia wymierna w setkach tysięcy ton i tysiącach sierot
Skala zniszczeń w sercu Manhattanu przerosła wyobraźnię logistyków. Z miejsca zamachu usunięto niewyobrażalną ilość 1,8 miliona ton gruzu. Nowojorska giełda, sparaliżowana rozmiarem katastrofy, pozostała zamknięta przez 6 dni. Jednak najbardziej bolesne statystyki dotyczą ludzi, których życie pękło w tamtym momencie na pół.
- 3051 dzieci straciło w zamachach przynajmniej jednego rodzica.
- Stosunek zamordowanych mężczyzn do kobiet wyniósł w przybliżeniu 3:1.
- Ofiary pochodziły z aż 90 różnych krajów, co uczyniło ten atak uderzeniem w całą globalną społeczność.
Dla wielu dzieciaków tamtego wtorku dzieciństwo skończyło się w ułamku sekundy. Dorastały z brzemieniem wszechobecnych w mediach kadrów płonących wież, w cieniu żałoby, której nikt wówczas nie potrafił w pełni nazwać ani zaadresować systemową pomoc.
Rachunek płченный po latach
Tragedia 11 września nie zakończyła się wraz z wygaszeniem pożarów na Ground Zero. Ćwierć wieku po tych wydarzeniach bilans ofiar wciąż rośnie. Dane amerykańskiego Programu Opieki Zdrowotnej WTC (WTC Health Program) pokazują dramatyczny wzrost zachorowań na nowotwory wśród ocalałych, mieszkańców dolnego Manhattanu oraz ratowników pracujących przy odgruzowywaniu. Liczba zdiagnozowanych przypadków raka przekroczyła już 57 tysięcy, zbierając swoje śmiertelne żniwo po cichu, z dala od blasku rocznicowych reflektorów. Czas mija, ale rachunek wystawiony przez terrorystów wciąż pozostaje niezapłacony do końca.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE