Krwawy atak dżihadystów w Mozambiku. Tysiące uciekinierów i zniszczony ośrodek turystyczny

Strona głównaŚwiat

Krwawy atak dżihadystów w Mozambiku. Tysiące uciekinierów i zniszczony ośrodek turystyczny

Tragedia w Konakry. Góra śmieci pogrzebała domy, nie żyją dziesiątki osób
Rosyjska ekspansja w Sahelu: Jak Moskwa zajęła miejsce zachodnich wojsk
Ebola w Demokratycznej Republice Konga zbiera krwawe żniwo. Obszar epidemii przewyższa powierzchnię Francji

W czwartek, na początku września 2026 roku, prowincja Niasa w północnym Mozambiku stała się sceną dramatycznych wydarzeń. Uzbrojeni dżihadyści przeprowadzili brutalny rajd na ośrodek turystyczny należący do portugalskich inwestorów. Bilans uderzenia jest tragiczny: co najmniej jedna osoba zginęła, a 11 kolejnych zostało uprowadzonych przez napastników.

Przemoc, która wdarła się do spokojniejszego dotąd regionu, wywołała natychmiastową panikę. Atak zmusił do natychmiastowej ucieczki około 2,7 tysiąca mieszkańców z okolicznych terenów. Ludzie porzucali swój dobytki, szukając schronienia w buszu i bezpieczniejszych zakątkach dystryktu.

Skala zniszczeń i brutalna gra dżihadystów

Napastnicy, wyposażeni w karabiny i ciężki sprzęt, nie ograniczyli się do samego starcia z ochroną. Dosłownie zrównali z ziemią infrastrukturę turystyczną oraz pobliskie domostwa. Wszechobecny ogień strawił budynki, a straty materialne wstępnie oszacowano na ponad 3 miliony euro. Zniszczono mienie zarówno publiczne, jak i prywatne, co w praktyce oznacza gospodarcze cofnięcie regionu o lata.

Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem w Afryce Subsaharyjskiej wskazują, że terroryści powiązani z Państwem Islamskim (IS) coraz śmielej zapuszczają się poza swoją główną twierdzę w sąsiedniej prowincji Cabo Delgado. Ataki na obiekty turystyczne i rezerwaty przyrody w prowincji Niasa nie są przypadkowe. To cyniczna strategia propagandowa – uderzenia w miejsca o statusie międzynarodowym gwarantują rozgłos w globalnych mediach, siejąc jednocześnie niewyobrażalny strach.

Powrót do zgliszcz i niepewna przyszłość

Mimo że lokalne władze, na czele z sekretarzem stanu dla prowincji Niasa Silvą Livone, poinformowały o stopniowym powrocie części uchodźców w rejon Marangira po ustabilizowaniu sytuacji przez siły rządowe, poczucie bezpieczeństwa zostało poważnie nadszarpnięte. Służby bezpieczeństwa apelują o czujność, jednak mieszkańcy północnego Mozambiku wiedzą, że cień islamskiego ekstremizmu wciąż wisi nad regionem, zagrażając nie tylko ludzkiemu życiu, ale i unikalnej przyrodzie oraz turystyce tego afrykańskiego kraju.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: