Bydgoska Polonia wytacza najcięższe armaty. Zaskakujący ruch przed finałem 2. Ekstraligi

Strona głównaSport

Bydgoska Polonia wytacza najcięższe armaty. Zaskakujący ruch przed finałem 2. Ekstraligi

Młody żużlowiec na celowniku ROW-u Rybnik. Świetny występ w cieniu transferowych spekulacji
Szalony dreszczowiec w Łodzi. Prezes Polonii przyznaje: Serce zabiło mocniej
Buczkowski bije na alarm przed finałem. W Bydgoszczy dobrze wiedzą, że margines błędu zniknął

Strach ma wielkie oczy? Bydgoszczanie dmuchają na zimne

To ma być ten moment. Sezon 2026 w Metalkas 2. Ekstralidze wchodzi w decydującą fazę, a w Bydgoszczy nikt nie zamierza zostawiać niczego przypadek. Choć Abramczyk Polonia Bydgoszcz przejechała przez rundę zasadniczną jak burza – wygrywając 15 spotkań i notując zaledwie jeden remis – dawne demony wciąż dają o sobie znać. Dwa przegrane z rzędu finały ligi sprawiły, że w klubie panujeświęty spokój połączony z maksymalną czujnością. Nie ma mowy o lekceważeniu rywala.

W pierwszym meczu finałowym, zaplanowanym na niedzielę, 13 września 2026 roku na trudnym terenie w Poznaniu, „Gryfy” zagrają w zestawieniu, jakiego kibice w tym sezonie jeszcze na oczy nie widzieli. Trener Dariusz Śledź zdecydował się odsłonić karty i wytoczyć najcięższe możliwe armaty.

Kosmiczny duet młodzieżowców i brak marginesu błędu

Największe zaskoczenie dotyczy formacji juniorskiej. Pod numerami szóstym i siódmym awizowano absolutnie najsilniejszy możliwy duet w tej klasie rozgrywkowej: Wiktora Przyjemskiego oraz Maksymiliana Pawełczaka.

Dotychczas sztab szkoleniowy manewrował składem w ten sposób, że Przyjemski startował zazwyczaj jako zawodnik U24 lub spod numeru ósmego. Teraz jednak sytuacja wymagała radykalnych kroków. Efektowna wygrana Hunters PSŻ-u Poznań w półfinale nad Innpro ROW-em Rybnik (51:39) oraz kapitalna dyspozycja poznańskiej młodzieży z Kamilem Witkowskim na czele wyraźnie podziałały na wyobraźnię bydgoskich działaczy.

  • Wiktor Przyjemski – lider formacji młodzieżowej, wracający do pełnej dyspozycji po wcześniejszych problemach zdrowotnych.
  • Maksymilian Pawełczak – wielki talent bydgoskiego żużla, który ma tworzyć z Przyjemskim mur nie do przejścia dla rywali.
  • Kacper Andrzejewski – tym razem w awizowanym zestawieniu znalazł się na rezerwowej pozycji (numer 8), gotowy do wskoczenia w tryb meczowy w każdej sekundzie.

Pod numerem drugim wpisano z kolei Adama Putkowskiego, ale w Poznaniu wszyscy doskonale wiedzą, że będzie on masowo zastępowany przez rozpędzone juniorskie armaty.

Poznań gotowy na bitwę o PGE Ekstraligę

Gospodarze z Poznania pod wodzą trenera Eryka Jóźwiaka nie zamierzają jednak składać broni. Na Golęcinie pojawią się w najsilniejszym składzie z liderami pokroju Rymana Douglasa, Dimitri Berge czy Nielsa Kristiana Iversena.

Stawka dwumeczu jest gigantyczna – to bezpośredni awans do elity, czyli PGE Ekstraligi. Bydgoscy fani rzucili się na bilety z szaleńczym wręcz apetytem (wykupując wejściówki w zaledwie 10 minut od startu otwartej sprzedaży), co tylko podkręca temperaturę wrzenia. Pierwszy cios już w niedzielę o godzinie 15:00. Czy plan Dariusza Śledzia wypali, a Polonia zrobi potężny krok w stronę marzeń? Przekonamy się już wkrótce.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0