Saber Interactive i burza wokół AI. Przyszłość Space Marine 3 wisi na włosku?

Strona głównaTechnologia

Saber Interactive i burza wokół AI. Przyszłość Space Marine 3 wisi na włosku?

Sztuczna inteligencja przełisuje medycynę: przewidzi reakcję na szczepionkę zanim dostaniesz zastrzyk
Nvidia nie zwalnia tempa. Gigant technologiczny miazdzy oczekiwania rynkowe
Stary model gospodarczy Europy odchodzi w przeszłość. Lagarde bije na alarm w sprawie sztucznej inteligencji

Saber Interactive w oku cyklonu

Wrzesień 2026 roku nie należy do spokojnych dla studia Saber Interactive. Twórcy odpowiedzialni za gigantyczny sukces Warhammer 40,000: Space Marine 2 nagle znaleźli się w ogniu krytyki. Wszystko przez publiczną aferę związaną z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, którą wywołała mniejsza produkcja studia – Rideshare „Stimulator”.

Gdy była główna scenarzystka gry, Stella Sacco, oskarżyła firmę o zwolnienie i zastąpienie jej narzędziami typu ChatGPT przy tworzeniu scenariusza i dialogów pasażerów, w sieci wrzało. Reakcja zarządu? Prawdziwa katastrofa wizerunkowa.

Szef studia kontra zwolniona scenarzystka

CEO Saber Interactive, Matthew Karch, postanowił wejść w medialną polemikę, która natychmiast wymknęła się spod kontroli. Karch nie tylko zaprzeczył, jakoby sztuczna inteligencja miała kogoś pozbawić pracy, ale w ostrych słowach zaatakował byłą pracownicę. Stwierdził m.in., że musiał pytać model językowy Claude o to, kim w ogóle owa Sacco jest, dodając z rozbrajającą szorstkością: „W retrospekcji byłbym szczęśliwy mogąc zastąpić ją AI. Przynajmniej rozmawialiśmy z kimś zaprogramowanym na szczerość”.

Choć Karch ostatecznie zdecydował się na prywatne przeprosiny, niesmak pozostał. Internauci i gracze zaczęli masowo kręcić nosem. W branży gier, gdzie stosunek do generatywnej sztucznej inteligencji jest niezwykle wrażliwy, takie wypowiedzi to gotowy przepis na bojkot.

Co ze Space Marine 3? Gracze łapią się za głowy

Naturalnym krokiem dla zaniepokojonej społeczności było natychmiastowe przeniesienie frustracji na nadchodzące, wysokobudżetowe hity studia – na czele z zapowiedzianym niedawno Space Marine 3. Fani uniwersum Warhammera obawiali się, że korporacyjne zapędy i eksperymenty z AI w mniejszych projektach rozleją się na flagowe marki.

Z pomocą graczom pośpieszył jednak dyrektor ds. rozwoju, Tim Willits. W rozmowach z zachodnimi serwisami gamingowymi na początku września 2026 roku oficjalnie uciął spekulacje:

„W Space Marine 3, Hellraiserze, Stuntmanie, Turoku ani Jurassic Park nie ma absolutnie żadnej generatywnej sztucznej inteligencji” – zadeklarował Willits.

Przedstawiciele firmy tłumaczą, że mniejsze gry, takie jak Rideshare „Stimulator”, miały być jedynie poligonem doświadczalnym. Rynek jednak nie wybacza tak łatwo, a posiadacz praw do marki Warhammer, czyli Games Workshop, rygorystycznie pilnuje, by w ich markach unikać generatywnego AI.

Zaufanie ucierpiało, ale hity bezpieczne

Czy komunikacyjny chaos u zasłużonego dewelopera odbije się na sprzedaży przyszłych hitów? Czas pokaże. Na ten moment fani Imperium Człowieka mogą spać w miarę spokojnie – szablonowa brutalność i opowieść w Space Marine 3 mają pozostać w stu procentach dziełem ludzkich rąk. Pytanie tylko, czy zarząd Saber Interactive powstrzyma się w przyszłości przed kolejnymi wybuchami szczerości.

Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: