Rewolucja w prawie farmaceutycznym: Czas na zmiany
Wrzesień 2026 roku przynosi długo wyczekiwane przełomowe rozstrzygnięcia w polskim sektorze ochrony zdrowia. Przez ponad dekadę rodzimy rynek funkcjonował w cieniu całkowitego zakazu reklamy aptek, który wszedł w życie 1 stycznia 2012 roku. Polska była wówczas absolutnym unijnym rodzynkiem – jedynym państwem członkowskim UE z tak restrykcyjnymi przepisami.
Sytuacja zmieniła się radykalnie po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 roku. TSUE uznał, że polskie regulacje naruszają swobodę przedsiębiorczości oraz swobodę świadczenia usług. To zmusiło resort zdrowia do przygotowania nowelizacji Prawa farmaceutycznego, która ma uregulować zasady promocji w sposób zgodny z unijnymi standardami.
Gdzie leży granica? Spór o „zwiększanie sprzedaży”
Nowy projekt definitywnie określa, czym ma być reklama placówki medycznej. Zgodnie z zapisami jest to każda działalność zachęcająca do zakupu asortymentu lub korzystania z usług. I to właśnie ten fragment – mówiący wprost o „zwiększaniu sprzedaży” – wywołał gorącą debatę w Sejmie i środowisku eksperckim.
Krytycy nowych przepisów pytają wprost: czy państwo powinno zachęcać obywateli do większych zakupów leków w kraju, który i tak przoduje w statystykach spożycia preparatów bez recepty? Głos w dyskusji zabrał m.in. prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, dr Marek Tomków, przypominając absurdalne realia sprzed wprowadzenia zakazu w 2012 roku:
„Zanim wprowadzono przepisy, na rynku mieliśmy wędliny dodawane jako gratis do zakupów w aptece, a nawet darmowe pogrzeby czy wesela w pakiecie”.
Choć dziś drastyczne chwyty marketingowe ustąpiły miejsca subtelniejszym formom, takim jak „tanie czwartki” czy promocje typu 3+1, branża obawia się powrotu nieuczciwej konkurencji ze strony wielkich sieci.
Kondycja finansowa aptek w cieniu nowych regulacji
Zmiany prawne zbiegają się w czasie z wyraźnym spowolnieniem ekonomicznym na rynku farmaceutycznym. Z danych zaprezentowanych przez ekspertów wynika, że choć wartość polskiego rynku aptecznego przekroczyła barierę 60 miliardów złotych, dynamika wzrostu wyraźnie wyhamowała do poziomu około 8,3%.
- Spadek ilościowy: Cały rynek skurczył się pod względem liczby sprzedanych opakowań o ponad 1%.
- Sektor OTC: Najmocniej ucierpiał segment leków bez recepty, gdzie spadek liczby transakcji wyniósł aż 3%.
- Presja kosztowa: Rosnące koszty prowadzenia działalności oraz zmiany w systemie refundacji mocno uderzają w rentowność mniejszych, niezależnych placówek.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk zapowiada, że trwają prace nad doprecyzowaniem projektu, tak aby otwarcie rynku na reklamy nie doprowadziło do odtworzenia patologii z przeszłości, a jednocześnie chroniło interesy pacjentów oraz mniejszych, niezależnych aptek. Jedno jest pewne: najbliższe miesiące upłyną pod znakiem kształtowania nowej linii orzeczniczej przez organy inspekcji farmaceutycznej i sądy administracyjne.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE