Nowa era na parkiecie przy Książęcej
Wrzesień 2026 roku przynosi zaskakujące zwroty akcji na rynkach finansowych. Podczas gdy zachodni gracze z niepokojem patrzą na wahające się giełdy w Nowym Jorku czy Frankfurcie, warszawska Giełda Papierów Wartościowych przyciąga coraz większą uwagę.
Analitycy z zagranicznych instytucji finansowych coraz śmiejęniej spoglądają w stronę Polski. I nie jest to już tylko luźne zainteresowanie egzotycznym rynkiem wschodzącym, ale konkretne kalkulacje oparte na twardych liczbach, wskaźnikach wycen oraz zaskakującej odporności polskiej gospodarki.
Dlaczego zachodni analitycy chwalą GPW?
Przez lata polski parkiet borykał się z tzw. dyskontem geograficznym. Inwestorzy żądali wyższej premii za ryzyko związane z bliskością geopolitycznego chaosu. Dzisiaj narracja ulega przemieszczeniu. Krajowe wskaźniki cen do zysków (forward P/E) oraz stabilne tempo rozwoju gospodarczego sprawiają, że GPW przestaje być postrzegana jako „tania prowincja”.
Do gry wchodzą konkretne argumenty:
- Atrakcyjne mnożniki wycen w wybranych sektorach, które wciąż oferują dużą przestrzeń do wzrostów.
- Silna pozycja bazowa największych krajowych przedsiębiorstw.
- Zmiana postrzegania polskiego rynku kapitałowego w szerszym, europejskim kontekście.
„Faza najprostszych zysków na giełdzie bez wątpienia dobiegła końca” – zauważają analitycy rynkowi. Teraz liczy się selekcja spółek o solidnych fundamentach, a nie ślepe kupowanie całego indeksu.
Kto ma największe szanse w oczach zagranicy?
Zagraniczny kapitał nie szuka już okazji na oślep. W kręgu zainteresowań zachodnich biur maklerskich znajdują się przede wszystkim spółki o stabilnych modelach biznesowych, odporne na lokalne zawirowania budżetowe oraz koszty transformacji energetycznej. Szczególnym uznaniem cieszą się lideri sektora technologicznego, nowoczesnego przemysłu oraz wybrane spółki handlowe, które udowodniły swoją elastyczność w czasach wysokiej inflacji.
Oczywiście, na horyzoncie wciąż czyhają ryzyka – od globalnych napięć politycznych po lokalne decyzje fiskalne rządzących. Jednak na tle Europy, polski parkiet pokazuje zaskoczącą siłę, udowadniając, że liczby często przemawiają głośniej niż strach przed nieznanym.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE