Mit 8 godzin obalony. Co naprawdę dzieje się w głowie, gdy śpisz za krótko lub za długo?

Strona głównaZdrowie

Mit 8 godzin obalony. Co naprawdę dzieje się w głowie, gdy śpisz za krótko lub za długo?

Mózg pod lupą nauki: najnowsze odkrycia o samonaprawie i wyzwaniach systemu zdrowia
Jak sztuka łączy pokolenia? Szwajcarskie badania odkrywają niesamowitą synchronizację mózgów
Jak mózg odbiera opowieści bez słów? Zaskakujące odkrycia naukowców o języku migowym

Zegar biologiczny w rozsypyce. Dlaczego wciąż kręcisz się w łóżku?

Kładziesz się po ciężkim dniu, czujesz, że oczy same Ci się zamykają, ale gdy tylko głowa dotyka poduszki, mózg zaczyna nadrabiać całą zaległą aktywność. Znasz to? Zamiast błogiego snu pojawia się gonitwa myśli, patrzenie w sufit i frustracja. Czasem winny wcale nie jest nadmiar stresu w pracy, lecz cyfrowy nałóg.

Wieczorne scrollowanie social mediów to cichy zabójca regeneracji. Jak wyjaśniał w rozmowie z RMF24 neurolog dr hab. n. med. Jakub Antczak, kluczowy problem tkwi w niebieskim świetle emitowanym przez ekrany smartfonów, tabletów czy telewizorów. To promieniowanie o najkrótszej długości fal najskuteczniej blokuje wydzielanie melatoniny – hormonu odpowiedzialnego za nasz rytm dobowy. Wystarczy kilkanaście minut wpatrywania się w wyświetlacz, by naturalny mechanizm zasypiania przesunął się nawet o dobrą godzinę.

Za krótko czy za długo? Pułapka skrajności

Przez lata wmawiano nam, że święty Graal dobrego samopoczucia to dokładnie 8 godzin snu. Nowsze analizy naukowe – m.in. badania publikowane na łamach „Nature” – wskazują jednak, że zapotrzebowanie na odpoczynek jest płynne i zależy od płci oraz kondycji organizmu, wahając się najczęściej w granicach od 6,4 do 7,8 godziny. Co ważne, szkodliwa jest każda skrajność.

  • Niedobór snu: Spanie poniżej 6–7 godzin drastycznie obniża zdolności poznawcze. Badania Uniwersytetu Zachodniego Ontario wykazały, że mózg osoby śpiącej po 4 godziny na dobę funkcjonuje tak, jakby był starszy o prawie dekadę.
  • Nadmiar snu: Zbyt długie wylegiwanie się w łóżku (powyżej 9–10 godzin) wcale nie oznacza lepszego wypoczynku. Przewlekłe przekraczanie tej normy rozregulowuje gospodarkę cukrową, sprzyja stanom zapalnym i – co ciekawe – daje podobnie kiepskie wyniki w testach pamięciowych co chroniczny niedosyp.

Co zrobić, gdy sen nie przychodzi?

Jeśli bezsenność staje się stałym elementem tygodnia (powtarza się co najmniej trzy razy w tygodniu przez dłuższy czas), eksperti radzą porzucić walkę z materacem. Leżenie i siłowe próby zasnięcia tylko potęgują stres. Zamiast tego warto wstać, zmienić otoczenie, zająć się czymś wyciszającym – na przykład przeczytać kilka stron książki przy słabym świetle tradycyjna lampki – i wrócić do sypialni dopiero wtedy, gdy poczujesz prawdziwą senność.

Źródło: Nauka – Nauka w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: