Biało-Czerwone rozbiły Argentynę na starcie MŚ U-20! Pokaz mocy na oczach szefa FIFA

Strona głównaSport

Biało-Czerwone rozbiły Argentynę na starcie MŚ U-20! Pokaz mocy na oczach szefa FIFA

Zgliszcza po nocnym dramacie w Katowicach. Podpalacz z Zabrza najbliższe miesiące spędzi za kratkami
Nocna tragedia w centrum Katowic. Miejski autobus potrącił pieszego na pasach
Onkologia dziecięca wraca do Katowic. Przełom po miesiącach dramatycznych protestów rodziców

Wielki wieczór w Katowicach i popis Polek na inaugurację mundialu

5 września 2026 roku zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego futbolu kobiecego. Reprezentacja Polski do lat 20 w swoim debiutanckim występie na mistrzostwach świata rozgrywanych przed własną publicznością urządziła prawdziwy koncert na murawie Areny Katowice. Podopieczne selekcjonera Marcina Kasprowicza rozbiły rówieśniczki z Argentyny 3:0 (2:0), obejmując prowadzenie w grupie A.

To spotkanie miało wyjątkowy ciężar gatunkowy. Zmagania z trybun śledziły najważniejsze postaci światowej i krajowej piłki nożnej – z prezydentem FIFA Giannim Infantino, szefem PZPN Czarim Kuleszą oraz legendarnym szefem sędziów światowej centrali Pierluigim Colliną na czele. Obecni byli także selekcjoner męskiej kadry Jan Urban oraz trenerka seniorskiej reprezentacji kobiet Nina Patalon. Taka presja mogła sparaliżować młode zawodniczki, ale gospodynie turnieju po początkowej tremie pokazały charakter.

Nerwowy początek i zabójcze minuty Polek

Początek meczu wcale nie zwiastował tak okazałego triumfu. To Argentynki częściej próbowały przejąć inicjatywę, a Polki musiały radzić sobie z ogromnymi emocjami. Groźnie pod naszą bramką zrobiło się m.in. po strzale głową Anniki Paz, kiedy na linii bramkowej interweniować musiała czujna Krystyna Flis.

Wszystko zmieniło się w 26. minucie. Bohaterką akcji została Lena Świrska, która przeprowadziła rajd, zmuszając argentyńską bramkarkę do błędu. Wyplutą przed siebie piłkę natychmiast dopadła Oliwia Związek i wpakowała ją do siatki, dając Biało-Czerwonym upragnione prowadzenie 1:0.

Zaledwie cztery minuty później stadion w Katowicach eksplodował po raz drugi. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym zrobiło się ogromne zamieszanie, w efekcie którego nieszczęśliwa interwencja wspomnianej Anniki Paz skończyła się samobójczym goleniem na 2:0.

Kropka nad „i” w doliczonym czasie gry

Druga połowa upłynęła pod znakiem kontrolowania boiskowych wydarzeń przez polski zespół. Choć Argentyna próbowała szukać kontaktowego trafienia, defensywa z Julią Woźniak na czele działała bez zarzutu. Selekcjoner Kasprowicz desygnował do gry świeże siły, co przyniosło skutek w samej końcówce.

Gdy kibice głośno domagali się kolejnego trafienia, w doliczonym czasie gry błysnęła rezerwowa Maja Zielińska. Wyszła sam na sam z bramkarką i bez wahania ustaliła wynik na 3:0.

  • Wynik meczu: Polska – Argentyna 3:0 (2:0)
  • Bramki: Oliwia Związek (26′), Annika Paz (30′ – samobójcza), Maja Zielińska (90’+)
  • Frekwencja: 4401 widzów na Arenie Katowice

Przed podopiecznymi Marcina Kasprowicza kolejne wyzwania. Już 8 września Biało-Czerwone zagrają w Katowicach z Meksykiem, a trzy dni później (11 września) zmierzą się z Beninem w Bielsku-Białej. Początek mundialu udowodnił jednak, że polskie piłkarki mają apetyt na coś znacznie większego niż tylko udział w turnieju.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: