Piekło w dżungli i toksyczny smog. Azja tonie w dymie, mieszkańcy błagają o deszcz

Strona głównaŚwiat

Piekło w dżungli i toksyczny smog. Azja tonie w dymie, mieszkańcy błagają o deszcz

Trójstronne manewry USA, Japonii i Korei Południowej we wrześniu. Seul odpowiada na ruch Trumpa
Napięcie w Seule: Czy Waszyngton odpuści atomowe ambicje Kim Dzong Una?
Krwawa zemsta w salonie pachinko. W Japonii wykonano egzekucję po 17 latach

Toksyczna mgła paraliżuje południową Azję

Na przełomie sierpnia i września region południowej Azji mierzy się z kryzysem ekologicznym na ogromną skalę. Olbrzymie obszary indonezyjskiej wyspy Sumatra oraz prowincji na Borneo od tygodni trawią niszczycielskie pożary lasów i torfowisk. Gęsty, gryzący dym sunie ponad granicami, dusząc kolejne państwa.

Powietrze w wielu miastach stało się zabójcze. Indeks jakości powietrza (AQI) w niektórych rejonach przekroczył szokujący poziom 700, a nawet 780 punktów, podczas gdy normy uznające powietrze za bezpieczne dawno zostały w tyle. Miliony ludzi oddychają pyłem, który wypala drogi oddechowe.

Szkoły zamknięte, tysiące chorych

Sytuacja w regionie jest dramatyczna. Władze oświatowe zdecydowały o zamknięciu tysięcy placówek edukacyjnych, a część zajęć przerzucono na tryb zdalny, by chronić dzieci przed toksycznymi wyziewami. Szpitale pękają w szwach.

  • W prowincjach dotkniętych smogiem odnotowano już ponad 50 000 przypadków ostrych infekcji dróg oddechowych.
  • Wśród poszkodowanych są tysiące małych dzieci poniżej piątego roku życia.
  • Dym dotarł również do sąsiedniej Malezji i Singapuru, drastycznie windując liczbę pacjentów z ataksją i astmą.

Modlitwy o deszcz i desperacja ludzi

Tradycyjne metody walki z żywiołem – w tym wysłanie tysięcy strażaków oraz operacje modyfikacji pogody i zasiewania chmur – często okazują się bezsilne wobec potężnej suszy napędzanej przez zjawisko El Niño. W obliczu bezradności lokalne społeczności i władze sięgają po ratunek duchowy. W miastach Borneo i Sumatry setki mieszkańców wyruszyły na placowe zgromadzenia, by wspólnie odprawić tradycyjne, masowe modlitwy o deszcz (*Salat Istisqa*). Ubrani na biało wierni, z twarzami zasłoniętymi prowizorycznymi maseczkami, błagają niebiosa o ulewę, która jedyna może ugasić podziemne pożary torfowisk i oczyścić niebo.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: