Trzęsienie ziemi w Tallinie. Minister obrony Estonii rezygnuje przez aferę z amunicją

Strona głównaPolityka

Trzęsienie ziemi w Tallinie. Minister obrony Estonii rezygnuje przez aferę z amunicją

Afera wokół sztucznej inteligencji w nauce. Minister stawia sprawę jasno
Afera o raport z AI pogrążyła pełnomocniczkę rządu. Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji
Polityczne trzęsienie ziemi w Kijowie: Były szef resortu obrony rzuca rękawicę Zełenskiemu

Wielka wpadka i polityczna cena za pociski dla Kijowa

2 września 2026 roku estońska scena polityczna została wstrząśnięta nagłą decyzją. Minister obrony Estonii, Hanno Pevkur, ogłosił swoje ustąpienie ze stanowiska. Powód? Potężny skandal wokół zamówień publicznych i zaliczek opiewających na zawrotną kwotę 70 milionów euro, które miały sfinansować zakup pocisków artyleryjskich dla Ukrainy. Pieniądze popłynęły do włoskiej spółki powiązanej z kapitałem indyjskim, która – jak się okazuje – nigdy wcześniej nie dostarczyła ani jednego pocisku. Amunicja do Kijowa nie dotarła.

Sprawa wyszła na jaw po miażdżącym raporcie estońskiego Państwowego Urzędu Kontroli (National Audit Office) oraz dziennikarskich śledztwach. Kontrola wykazała poważne nieprawidłowości w zarządzaniu finansami i aktywami przez resort obrony oraz Estońskie Centrum Inwestycji Obronnych (ECDI).

„Minister nie liczy skarpetek, ale biorę to na siebie”

Hanno Pevkur próbował tłumaczyć się przed mediami, wskazując na podział kompetencji w państwie. W rozmowie z estońską telewizją publiczną przyznał wprost, że nie czytał kontrowersyjnych umów, ponieważ ministrowie nie zajmują się detalami operacyjnymi.

  • „Minister obrony nie prowadzi negocjacji kontraktowych i nie liczy skarpetek ani nabojów” – bronił się Pevkur na antenie programu „Aktuaalne kaamera”.
  • Jednocześnie polityk partii reformatorskiej przyznał, że presja polityczna oraz krytyka ze strony opozycji i koalicjantów nie pozostawiły mu wyboru.
  • „Lider musi mieć odwagę i posturę, aby wziąć na siebie odpowiedzialność polityczną, nawet jeśli nie ponosi winy osobistej” – stwierdził, ogłaszając dymisję.

Miliony utknęły w martwym punkcie

W centrum zamieszkania znalazła się umowa zawarta przez ECDI ze spółką Datasel S.R.L. – małą włoską firmą przejętą przez indyjski biznes obronny. W ramach czterech kontraktów przelano zaliczkę rzędu 70 milionów euro na pociski, które miały wesprzeć ukraińską armię odpierającą rosyjską agresję. Zamiast tego państwo estońskie zostało z pustymi rękami i problemem odzyskania środków.

Obecnie Tallin usiłuje odzyskać zamrożone fundusze na drodze sądowej oraz poprzez arbitraż międzynarodowy. Sprawa wywołała natychmiastową reakcję innych ugrupowań politycznych w Riigikogu (parlamencie), które domagały się natychmiastowej dymisji szefa resortu.

Premier Kristen Michal zwołał pilne posiedzenie gabinetu, na którym ma zostać omówiona sytuacja w sektorze obronnym. Hanno Pevkur pozostanie na stanowisku do czasu powołania swojego następcę, co ma nastąpić po powrocie parlamentu z wakacyjnej przerwy w połowie września.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: