Tajemnica mauzoleum w Świebodzicach rozwikłana
Przełomowe znalezisko wstrząsnęło światem polskich miłośników historii i archeologii. Pod koniec sierpnia 2026 roku podczas prac inwentaryzacyjnych i konserwatorskich w mauzoleum rodziny von Kramsta na cmentarzu komunalnym w Świebodzicach natrafiono na 25 trumien i zabytkowych sarkofagów. Jak się okazuje, zamiast spodziewanych szczątków lokalnych fabrykantów, w górnej części obiektu spoczywali dawni włodarze potężnego Zamku Książ – członkowie arystokratycznego rodu von Hochberg.
To absolutny przełom dla regionu. Przez dziesięciolecia miejsce ukrycia wielu historycznych pochówków pozostawało jedną z nierozwiązanych zagadek Dolnego Śląska.
Kluczowa postać w historii Książa
Wstępne badania przeprowadzone pod okiem ekspertów, w tym dr. Kamila Pawłowskiego z Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu, pozwoliły zidentyfikować pierwszych zmarłych. Najcenniejszym znaleziskiem są szczątki Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga (1682–1742).
Mówimy o postaci absolutnie fundamentalnej dla wyglądu jednej z najpiękniejszych polskich warowni. To właśnie on był fundatorem rozmachu, który na zawsze zmienił architekturę obiektu. – To on w ogromnym stopniu nadał zamkowi zachwycające barokowe oblicze, które podziwiamy do dziś – podkreśla Mateusz Mykytyszyn, rzecznik Zamku Książ w Wałbrzychu oraz prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless.
Kto jeszcze spoczywał w ukrytych trumnach?
Analiza inskrypcji, heraldyki oraz dokumentacji pozwoliła dotychczas na pewne przypisanie ośmiu sarkofagów. Wśród zidentyfikowanych historycznych postaci znależli się m.in.:
- Konrad Ernst Maximilian von Hochberg (1682–1742)
- Agnes Helene von Hochberg z domu von Flemming (1690–1721) – druga żona hrabiego
- Christiane Dorothea von Hochberg z domu von Reuss von Plauen (1699–1752) – trzecia żona
- Potomkowie z arystokratycznej linii, w tym najmłodsi członkowie rodu zmarli w niemowlęctwie
Prawdziwym pytaniem bez odpowiedzi pozostaje jednak kwestia logistyki tamtych lat. Kto, kiedy i dlaczego zdecydował się przenieść trumny Hochbergów do grobowca należącego do rodziny von Kramsta? Historycy biorą pod uwagę kilka wersji. Jedna z czołowych hipotez zakłada dramatyczny scenariusz z początku maja 1945 roku, kiedy Armia Czerwona wkroczyła na te tereny, a zaniepokojeni zarządcy lub wierni mogli ratować bezcenne szczątki przed profanacją. Inne tropy wskazują na powojenny rok 1955 i porządki w kościele św. Mikołaja w Świebodzicach.
Nowy rozdział dla badań nad rodem
Odkrycie koinciduje z czasami największej od pół wieku rewaloryzacji Zamku Książ, w której sercu leżą właśnie barokowe salony stworzone przez odnalezionego hrabiego. Naukowcy nie ukrywają entuzjazmu. Analiza antropologiczna i genetyczna odnalezionych kości pozwoli ustalić szczegóły dotyczące diety, chorób czy genetyki dawnych elit. Historia po raz kolejny sama napisała scenariusz, a Świebodzice na trwałe wpisały się w najgłośniejsze odkrycia archeologiczne dekady.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE