29 sierpnia 2026 roku w Warszawie zmarł Andrzej Wielowieyski – wybitny polityk, prawnik, publicysta oraz jeden z najważniejszych filarów antykomunistycznej opozycji i współtwórców polskiej transformacji ustrojowej. Miał 98 lat. O jego śmierci poinformowała najbliższa rodzina oraz środowiska, z którymi przez dekady współpracował.
Odszedł człowiek, którego życiorys ściśle splatał się z najtrudniejszymi i najważniejszymi momentami współczesnej historii Polski. Urodzony w grudniu 1927 roku w Warszawie, w czasie II wojny światowej jako nastolatek zaangażował się w konspirację, wstępując w 1943 roku do Armii Krajowej.
Człowiek dialogu i opozycji demokratycznej
Przez całe dorosłe życie Wielowieyski łączył niezłomną postawę obywatelską z głęboką refleksją intelektualną. Był jednym z założycieli i filarów warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej (KIK) oraz wieloletnim publicystą związym z redakcją miesięcznika „Więzi”. Te środowiska stanowiły intelektualne zaplecze dla rodzącego się w PRL ruchu opozycyjnego.
Gdy w sierpniu 1980 roku Polskę zalała fala strajków, Wielowieyski rzucił wszystkie siły w wir wydarzeń:
- Został ekspertem Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej.
- Pełnił funkcję doradcy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” oraz blisko współpracował z Lechem Wałęsą.
- Uczestniczył w historycznych pracach i debatach poprzedzających transformację ustrojową.
Twórca III Rzeczypospolitej
Po upadku komunizmu w 1989 roku aktywnie wszedł w nurt budowy demokratycznego państwa. W latach 1989–1991 pełnił funkcję wicemarszałka Senatu I kadencji. Przez kolejne lata zasiadał w polskim parlamencie jako senator i poseł, a w latach 2008–2009 reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim.
Za zasługi dla Rzeczypospolitej został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego.
Wiadomość o jego odejściu poruszyła polską scenę polityczną. W mediach społecznościowych i wspomnieniach dawni współpracownicy nazywają go „ostatnim z wielkich ojców naszej demokracji” oraz człowiekiem, który przez dekady uczył nas, jak prowadzić spór bez nienawiści i budować wspólne państwo.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE