Nowy rozdział na antenie TVP Sport
Po majowym rozstaniu z Legią Warszawa Michał Żewłakow nie zamierzał długo odpoczywać od piłkarskich emocji. Były 102-krotny reprezentant Polski oficjalnie zasilił szeregi ekspertów telewizyjnych i już w najbliższych dniach widzowie będą mogli oglądać go na antenie TVP Sport. Popularny „Miszka” zadebiutuje w nowej roli m.in. w poniedziałkowym magazynie „Gol”.
Dla człowieka, który przez lata uchodził za jedną z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu, powrót do mediów to powrót do strefy komfortu. Jak sam przyznaje, praca przed kamerą pozwala czerpać radość z futbolu bez wyniszczającego stresu, jaki towarzyszy pracy w gabinetach klubowych.
Zdrowie na pierwszym miejscu i cień Legii
Poprzedni sezon spędzony na stanowisku dyrektora sportowego przy Łazienkowskiej kosztował go mnóstwo zdrowia. Gigantyczne napięcie i presja sprawiły, że pożegnanie ze stołecznym klubem – mimo ważnego kontraktu – stało się faktem szybciej, niż zakładano. Gdy w niedawnym wywiadzie dla TVP Sport padło pytanie o kulisy tego odejścia, reakcja Żewłakowa była krótka i wymowna.
- „Przetrawiłem to” – uciął temat były dyrektor.
- Poprosił o nietraktowanie tego wątku w nieskończoność.
- Między wierszami dał do zrozumienia, że zamknął ten rozdział raz na zawsze.
Jak celnie podsumował jego brat, Marcin Żewłakow, w słowach przytoczonych przez media: „Można powiedzieć, że Miszka znowu zaczyna być dawnym Miszką”. Telewizja daje mu to, czego potrzebował – dystans, mniejsze obciążenie nerwowe i czystą pasję do analizowania boiskowych wydarzeń.

KOMENTARZE