Tragiczny bilans powodzi w Nepalu rośnie. Rząd w Katmandu wpuszcza zagranicznych ratowników

Strona głównaŚwiat

Tragiczny bilans powodzi w Nepalu rośnie. Rząd w Katmandu wpuszcza zagranicznych ratowników

Trzęsienie ziemi w Pekinie. Najbliżsi ludzie Xi Jinpinga wyrzuceni z armii
Trójstronne manewry USA, Japonii i Korei Południowej we wrześniu. Seul odpowiada na ruch Trumpa
Śródlądowe tsunami w Himalajach. Katastrofalna powódź w Nepalu i Tybecie pochłonęła setki istnień

Kataklizm nawiedził północny Nepal

Wielka woda i masy błota przetoczyły się przez północne regiony kraju, pozostawiając za sobą niewyobrażalne zniszczenia. Według najnowszych danych przekazanych w sobotę przez krajową agencję zarządzania kryzysowego NDRRMA, bilans ofiar śmiertelnych niszczycielskich powodzi wzrósł do przerażającej liczby 626 zgonów. Sytuacja na miejscu zmienia się z godziny na godzinę, a skala tragedii przerasta dotychczasowe wyobrażenia o klęskach żywiołowych w tym rejonie.

Władze i służby ratunkowe zmagają się z dramatycznym brakiem kontaktu z niemal 2,4 tysiąca osób. Liczba zaginionych stale rośnie, a nadzieja na odnalezienie żywych w wielu miejscach drastycznie maleje. Nepalska policja potwierdziła dotychczas odnalezienie 616 ciał na terenach dotkniętych kataklizmem. Równolegle dramatyczne wieści napływają z sąsiedniego Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, gdzie bilans potężnych powodzi wzrósł do siedmiu zabitych, a za zaginione uznaje się ponad 550 osób.

Zmiana decyzji rządu pod presją dyplomatyczną

Początkowo rząd w Katmandu twardo odrzucał oferty napływające z zagranicy. Władze twierdziły, że krajowe siły bezpieczeństwa oraz armia w pełni panują nad sytuacją i poradzą sobie z akcję ratunkową bez wsparcia z zewnątrz. Unikano powtórki z chaosu logistycznego, jaki towarzyszył międzynarodowej pomocy podczas pamiętnego trzęsienia ziemi w 2015 roku.

Sytuacja zmieniła się jednak pod wpływem intensywnej presji dyplomatycznej ze strony państw, których obywatele znaleźli się na liście zaginionych. Wśród setek poszukiwanych cudzoziemców znajduje się ponad 500 osób z zagranicy, w tym m.in. 178 obywateli Indii, 65 Amerykanów oraz 53 Ukraińców. Pod naporem dowodów na to, że lokalne zasoby nie wystarczą do przekopania ton błota i gruzu, Katmandu ustąpiło.

Specjalistyczne ekipy wkraczają do akcji

Do Nepalu zostaną wpuszczone wyspecjalizowane ekipy ratunkowe z Indii, Chin, Australii i Korei Południowej. Ich pomoc jest kluczowa w miejscach, gdzie tradycyjne metody zawodzą. Zagraniczni ekspert będą wspierać lokalsów w niezwykle trudnych operacjach w zalanych tunelach elektrowni wodnych – m.in. w dystrykcie Rasuwa, gdzie pod grubą na półtora metra warstwą mułu wciąż uwięzione są dziesiątki osób – oraz przy skomplikowanej identyfikacji ciał za pomocą badań DNA.

Mimo dramatycznych warunków, lokalne i międzynarodowe służby ewakuowały już tysiące osób, a helikoptery wojskowe i prywatne nieustannie przeczesują odcięte od świata doliny. Infrastruktura telekomunikacyjna i drogowa w regionie wciąż jednak pozostaje w gruzach, co drastycznie utrudnia dotarcie z pomocą do najbardziej poszkodowanych zakątków.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: