Kompromitacja szkockiego giganta
To miał być rutynowy krok w kierunku fazy grupowej europejskich rozgrywek. Zamiast tego 27 sierpnia 2026 roku zapisał się jako jedna z najczarniejszych kart w recent historii klubu z Ibrox. Rangersi odpadli z eliminacji Ligi Konferencji, przegrywając w rzutach karnych z czeskim FK Jablonec. Po wygranej 1:0 u siebie, w rewanżu szkocka drużyna dała się zdominować, tracąc zaliczkę w 73. minucie po trafieniu Vakhtanga Tchanturishviliego. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w serii „jedenastek” lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 4:3.
„Jestem kompletnie zażenowany”
Szkoleniowiec pokonanych, Derek McInnes, nie szukał tanich usprawiedliwień przed kamerami. Jego słowa szybko obiegły media sportowe na Wyspach i w Europie.
— Jestem zażenowany naszym występem — wypalił wprost w pomeczowym wywiadzie, dodając, że czuje się wręcz zamortyfikowany postawą swoich podopiecznych. — Przeciwko nam stał ambitny rywal, ale my nie zrobiliśmy absolutnie nic, by udowodnić swoją wyższość. Nie wygrywaliśmy pojedynków, nie radziliśmy sobie z presją i zasłużyliśmy na pożegnanie z pucharami.
Szokujące statystyki i lawina krytyki
Skala boiskowej bezradności Rangersów znalazła swoje odzwierciedlenie w kuriozalnych liczbach, które natychmiast wychwycili analitycy. Szczególnie jedna statystyka mrozi krew w żyłach kibiców:
- Więcej zmian taktycznych niż celnych strzałów: W ciągu regulaminowych 90 minut meczu McInnes dokonał aż 4 roszad w ustawieniu taktycznym zespołu, podczas gdy jego piłkarze zdołali oddać… zaledwie 1 celny strzał na bramkę rywali.
Taki bilans w starciu z teoretycznie niżej notowanym zespołem z Czech to piłkarski kabaret, który obnażył głęboki kryzys wewnątrz drużyny. Dla McInnesa, który objął zespół w trudnym momencie, początek pracy na Ibrox zamienia się w koszmar. Ma na koncie zaledwie dwa zwycięstwa w siedmiu spotkaniach, a presja ze strony wściekłych fanów rośnie z każdą godziną.

KOMENTARZE