Alex Haditaghi zamyka temat Widzewa. Właściciel Pogoni Szczecin nie patrzy wstecz

Strona głównaSport

Alex Haditaghi zamyka temat Widzewa. Właściciel Pogoni Szczecin nie patrzy wstecz

Twierdza Wrocław przed wielką próbą. Śląsk chroni passę, Widzew szuka przełamania
Śląskie derby pod dyktando Piasta. Nokaut i ozdoba kolejki w Ekstraklasie
Nocna wolta Jarosława Królewskiego. Szef Wisły Kraków po wygranej ze Śląskiem mówi wprost: „Z tym kończę”
Kłopoty Marka Papszuna w Legii. Ryzykowna polityka transferowa odbija się czkawką
Twierdza Kraków zdobyta ponownie! Wisła rozbiła Jagiellonię bez żadnych skrupułów
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Koniec wojenek w mediach?

Głośna rywalizacja na rynku transferowym i późniejsze potyczki słowne rozgrzewały kibiców do czerwoności. Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin, postanowił jednak przeciąć spekulacje. Występując w podcaście „Rozmowy. Bardziej”, prowadzonym przez Radosława Majdana i Łukasza Olkowskiego, sternik Dumy Pomorza odniósł się do relacji z Widzewem Łódź.

Przypomnijmy, że iskrzyć zaczeło m.in. przy okazji zamieszania wokół transferu Darko Čurlinova, który w ostatniej chwili wybrał ofertę szczecinian zamiast gry w Łodzi. Sytuacja wywołała lawinę komentarzy, w której brali udział także przedstawiciele łódzkiego klubu, w tym Łukasz Masłowski. Dziś jednak Haditaghi stawia sprawę jasno: ten rozdział jest zamknięty.

Nowe kierunki i ambicje Pogoni

W wywiadzie nagranym pod koniec sierpnia 2026 roku biznesmen nie ukrywał, że jego aktywność na rynku nie ogranicza się wyłącznie do polskiej Ekstraklasy. Prowadzi dialogi z przedstawicielami różnych klubów, szukając najlepszych rozwiązań dla rozwoju swojego zespołu.

  • Intensywne rozmowy z podmiotami piłkarskimi w kraju i za granicą
  • Skupienie na wzmacnianiu struktur Pogoni Szczecin
  • Ignorowanie dawnych konfliktów personalnych

Biznesmen znany jest ze swojego emocjonalnego podejścia i aktywności w mediach społecznościowych, gdzie często bezkompromisowo komentuje rzeczywistość futbolową. W rozmowie z dziennikarzami dał jednak do zrozumienia, że woli koncentrować się na przyszłości i budowaniu pozycji klubu, zamiast wracać do dawnych niesnasek.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: