Stal Gorzów walczy o przetrwanie i cud w PGE Ekstraligi! Starcie z mistrzem Polski na Jancarza

Strona głównaSport

Stal Gorzów walczy o przetrwanie i cud w PGE Ekstraligi! Starcie z mistrzem Polski na Jancarza

Kluczowe rozstrzygnięcia w PGE Ekstralidze. Emocje na koniec rundy zasadniczej
Wielki powrót stał się faktem. Grzegorz Zengota znów założy kevlar Falubazu
Kluczowa korekta w kalendarzu żużlowym. Znamy nowe daty finałów PGE Ekstraligi

Ostatnia prosta rundy zasadniczej i walka o wszystko

Niedziela, 23 sierpnia 2026 roku, to dzień ostatecznych rozstrzygnięć w rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi. Punktualnie o godzinie 17:00 na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim miejscowa Gezet Stal Gorzów podejmie ekipę PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Stawka tego pojedynku jest drastycznie różna dla obu ośrodków, a czarny sport po raz kolejny udowadnia, że pisze najbardziej niesamowite scenariusze.

Dla torunian, którzy dumnie dzierżą miano Drużynowych Mistrzów Polski, dzisiejszy mecz na ziemi lubuskiej to przede wszystkim poligon doświadczalny. „Anioły” mają już całkowicie zapewnione bezpieczne drugie miejsce w tabeli przed nadchodzącą fazą play-off. Goście przyjechali do Gorzowa bez noża na gardle, co pozwala im na spokojne testowanie sprzętu i budowanie optymalnej dyspozycji psychicznej. Zupełnie inne nastroje panują w obozie gospodarzy.

Matematyczne szanse i gigantyczny ciężar gatunkowy

Gezet Stal Gorzów znajduje się w podbramkowej sytuacji. Żeby marzyć o wyrwaniu piątego miejsca w tabeli na koniec rundy zasadniczej i uniknięciu trudniejszych rozstrzygnięć, podopieczni gorzowskich działaczy potrzebują absolutnego, sportowego cudu. Po wcześniejszych potknięciach Bayersystem GKM Grudziądz szansa teoretycznie istnieje, ale realia torują drogę przez mękę. Aby wyprzedzić rywali w ostatecznym rozrachunku, Stal musi nie tylko wygrać dzisiejszy mecz, ale zrobić to w wielkim stylu, odrabiając 14-punktową stratę z pierwszego pojedynku w Toruniu (gdzie padł wynik 52:38 dla gospodarzy) i zgarnąć pulę z bonusem. Potrzebne jest osiągnięcie pułapu co najmniej 53 punktów. W żużlu rzadko mówi się słowo „niemożliwe”, ale skala trudności poraża.

Problemy kadrowe i sytuacja w formacjach

Gorzowianie musieli radzić sobie z ogromnymi turbulencjami kadrowymi. Kontuzja ręki wyeliminowała z gry lidera formacji, Jacka Holdera, którego brak w kluczowej fazie sezonu mocno dał się we znaki. Klub rozglądał się za wzmocnieniami – spekulowano m.in. nad debiutem nowego zawodnika, Charlesa Wrighta (który niedawno testował siły na torach w Wielkiej Brytanii), jednak sztab szkoleniowy ostatecznie postawił na krajowe i dobrze znane warianty taktyczne, stosując m.in. zastępstwo zawodnika za kontuzjowanego Australijczika.

Z kolei w ekipie z Torunia menedżer Piotr Baron ma do dyspozycji całą śmietankę. Na torze w Gorzowie meldują się absolutne armaty: Patryk Dudek (który po drobnych perypetiach i upadku w finale IMP w Ostrowie wraca do pełnego rytmu startowego), Robert Lambert, Mikkel Michelsen czy Emil Sajfutdinow. Formację juniorską tradycyjnie uzupełniają młodzi gniewni – Antoni Kawczyński i Mikołaj Duchiński.

Czy kibice zgromadzeni przy Jancarza zobaczą sensację, czy jednak dominacja mistrzów Polski z Torunia utrzyma Stal w szponach trudnej walki w fazie play-down? Odpowiedź poznamy na gorącym torze w Gorzowie.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: