Przełom w neurochirurgii w Białymstoku. Unikalna operacja oka uratowała wzrok pacjentowi

Strona głównaZdrowie

Przełom w neurochirurgii w Białymstoku. Unikalna operacja oka uratowała wzrok pacjentowi

Medycyna w dobie przełomów: Jak nauka zmienia oblicze ochrony zdrowia i walki z dezinformacją
Homeopatia na e-receptach. Tysiące medyków przepisuje preparaty bez naukowego poparcia
Codzienna puszka słodkiego napoju a rak żołądka. Zaskakujące wyniki nowego badania

Gdy okulista rozkłada ręce, wkraczają neurochirurdzy

Wyobraź sobie, że budzisz się rano, spoglądasz na świat i nagle uświadamiasz sobie, że jednym okiem widzisz zaledwie połowę obrazu. Dokładnie taką historię przeżył pan Zbigniew, 53-letni mieszkańcy Ostródy, u którego w lutym doszło do nagłego i drastycznego ubytku wzroku. Standardowa procedura natychmiast skierowała go do gabinetów okulistycznych. Badania samej gałki ocznej nie wykazały jednak absolutnie niczego niepokojącego – oko było klinicznie zdrowe.

Rezonans magnetyczny również milczał, nie pokazując ani guzów, ani groźnych krwiaków. Prawdziwym źródłem problemów okazał się nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego, którego niebezpiecznie wysokie ciśnienie zaczęło bezpośrednio uciskać nerw wzrokowy. Gdy tradycyjna diagnostyka zawodzi, a pacjent traci pole widzenia, kluczowy staje się czas. Zbyt długa zwłoka oznacza bowiem jedno – nieodwracalne uszkodzenia tkanki nerwowej.

Autorska metoda z Białegostoku. Bez nacinania mięśni i blizn

Ratunkiem okazała się wizyta w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym (USK) w Białymstoku, gdzie 19 sierpnia 2026 roku przeprowadzono nowatorski, małoinwazyjny zabieg. Zespół tamtejszych neurochirurgów i okulistów od lat specjalizuje się w tych trudnych, wręcz zagadkowych przypadkach medycznych. Opracowana w stolicy Podlasia metoda endoskopowego odbarczenia nerwu wzrokowego to prawdziwa jubilerska robota.

Jak dokładnie wygląda ta procedura? Lekarze nie idą na łatwiznę i nie demolują delikatnych struktur oczodołu.

  • Zamiast tego wykonują precyzyjne, mikroskopijne nacięcie bezpośrednio na spojówce oka.
  • Przez ten niewielki otwór wprowadzają endoskop tuż za gałkę oczną – wprost do pochewki nerwu wzrokowego.
  • Kluczowym momentem jest mikronacięcie pochewki, które pozwala na bezpieczny odpływ nadmiaru płynu mózgowo-rdzeniowego.

W naszej technice nie przecinamy mięśnia, nie uszkadzamy żadnych struktur w oczodole, oprócz spojówki i pochewki nerwu – wyjaśnia dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii USK w Białymstoku. Dzięki temu pacjent unika powikłań takich jak zez czy długotrwałe gojenie, a sama spojorka goi się błyskawicznie, nie pozostawiając widocznych śladów.

Szybki powrót do zdrowia

Cała operacja trwa zaledwie około 40 minut, jednak wymaga od operatorów niesamowitej precyzji i specjalistycznego sprzętu. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Natychmiastowe odbarczenie nerwu przyniosło poprawę, a kontrolne badania potwierdziły szybkie ustąpienie obrzęku tarczy nerwu wzrokowego. Pan Zbigniew opuścił szpital już w dwie doby po zabiegu. Przypadek z Białegostoku pokazuje, jak potężnym narzędziem w rękach polskich lekarzy staje się nowoczesna, małoinwazyjna neurochirurgia połączona z okulistyką.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: