Gorąco na Podhalu. Kolejna pikieta aktywistów
Konflikt wokół transportu konnego na trasie prowadzącej do Morskiego Oka wchodzi w kolejną, niezwykle ostrą fazę. Organizacje prozwierzęce zapowiedziały na sobotę kolejny protest na szlaku, domagając się całkowitej likwidacji tradycyjnych przewozów. Sytuacja w regionie jest napięta, a obie strony sporu nie zamierzają ustąpić ani o krok.
W obliczu nadchodzących wydarzeń głos zabrali sami fiakrzy. Wozacy opublikowali w mediach społecznościowych oficjalny apel, w którym wprost domagają się od policji stanowczej reakcji i zagwarantowania bezpieczeństwa na szlaku. Chcą uniknąć powtórki z wcześniejszych awantur.
„Nie dopuśćcie do tragedii”. Ostry apel fiakrów
Wozacy zwrócili się nie tylko do służb porządkowych, ale również bezpośrednio do turystów oraz samych aktywistów. Ostrzegają przed niebezpiecznymi zachowaniami, które mogą spłoszyć zwierzęta pracujące przy obsłudze turystów.
- Zatrzymanie wrzasków: Fiakrzy apelują o zaprzestanie głośnych okrzyków i machania rękami przed pyskami koni.
- Odpowiedzialność na szlaku: Przypominają, że nagłe ruchy w bezpośrednim sąsiedztwie dużych zwierząt mogą doprowadzić do poważnego wypadku.
- Pytania o motywy: Wozacy publicznie pytają aktywistów, czy faktycznie chodzi im o dobrostan zwierząt, czy o przejęcie lukratywnego biznesu transportowego.
Przypomnijmy, że przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) wcześniej otwarcie deklarowali chęć przejęcia przewozów i zastąpienia koni nowoczesnymi pojazdami elektrycznymi.
Szlak pozostaje otwarty, samorząd zapowiada kroki prawne
Mimo żądań aktywistów, którzy chcieli całkowitego zamknięcia drogi na czas pikiety, władze samorządowe uciącią spekulacje. Starosta tatrzański potwierdził, że szlak nie zostanie zamknięty, a zaprzęgi będą kursować normalnie.
Atmosfera w Zakopanem jest jednak gęsta także z innego powodu. Po niedawnym burzliwym spotkaniu w Starostwie Powiatowym, gdzie doszło do spięcia między samorządowcami a aktywistami DIOZ, w sieci wylała się fala krytyki i personalnych ataków. Władze powiatu wydały oświadczenie, zapowiadając surowe kroki prawne i analizę wpisów przez prawników pod kątem zniesławienia oraz nawoływania do przemocy.
Tymczasem już od 1 września ma ruszyć wypracowany wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym program pilotażowy, który zakłada skrócenie trasy fasiągów do Wodogrzmotów Mickiewicza, co ma na celu odciążenie zwierząt. Czy to uspokoi nastroje? Sobotni protest pokaże, jak dalece spolaryzowany jest ten problem.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE