Udar mózgu nie pyta o zgodę, nie stawia ostrzegawczych znaków i potrafi w ułamku sekundy zepchnąć człowieka z toru normalnego życia. Statystyki porażają: w Polsce co około 6,5–8 minut ktoś doznaje udaru. To nie jest abstrakcyjna choroba z podręcznika. To codzienny dramat tysięcy pacjentów i ich rodzin, dla których zegar zaczyna tykać w najbardziej niespodziewanym momencie.
Czas to mózg. Liczy się każda minuta
Największym wrogiem chorego nie jest sam zakrzep czy pęknięte naczynie krwionośne, ale ludzka niewiedza i zwlekanie. Kiedy starsza pani nagle zaczyna bełkotać, a komuś opada kącik ust, reakcją otoczenia bywa często: „Prześpi się, to minie”. Nic bardziej mylnego.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w Polsce odnotowuje się rocznie ponad 70 tysięcy przypadków samego tylko udaru niedokrwiennego. Aż 85–90% wszystkich incydentów to udary niedokrwienne, za które odpowiada zatkanie naczynia krwionośnego. Pozostałe to groźniejsze krwotoki. Co alarmujące, raporty pokazują powolny, ale stały wzrost zachorowań w młodszych grupach wiekowych. Udar przestał być domeną wyłącznie seniorów.
Test FAST – prosty ratunek na wyciągnięcie ręki
Rozpoznanie symptomów bywa banalne, jeśli wiemy, na co patrzeć. Pomaga w tym międzynarodowy i niezwykle skuteczny akronim FAST:
- F (Face / Twarz): Czy twarz jest symetryczna? Czy kącik ust opada?
- A (Arms / Ramię): Czy po uniesieniu obu rąk jedna z nich bezwładnie opada?
- Speech / Mowa): Czy mowa stała się bełkotliwa, dziwna, czy chory rozumie polecenia?
- T (Time / Czas): Czas na wezwanie pogotowia (112) i zapamiętanie godziny wystąpienia objawów.
W przypadku udaru niedokrwiennego kluczowe okno terapeutyczne – np. dla podania leku trombolitycznego – wynosi zaledwie 4,5 godziny. Po tym czasie zniszczenia w tkance mózgowej stają się często nieodwracalne, a pacjent zostaje skazany na trwałą niepełnosprawność.
Profilaktyka, czyli walka z niewidzialnym
Skąd się bierze ten dramatyczny rachunek sumienia polskiego systemu ochrony zdrowia? U podłoża leżą dobrze znane demony współczesności: niekontrolowane nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, cukrzyca, migotanie przedsionków oraz wszechobecny stres i palenie tytoniu.
Eksperci nieustannie przypominają o modyfikacji stylu życia i diecie o udowodnionym działaniu ochronnym (np. wzorcach takich jak dieta DASH). Jednak najważniejsza pozostaje edukacja społeczna. Bo kiedy komuś nagle odbiera mowę, nie czekamy na cud – dzwonimy po ratunek.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE