Nowy rozdział dla bytomskiego szpitala
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu stawia na nowoczesne podejście do zdrowia psychicznego. Placówka pozyskała z Ministerstwa Zdrowia blisko 760 tys. zł dofinansowania ze środków unijnych, które w całości zostaną przeznaczone na rozbudowę i modernizację zaplecza tutejszego Centrum Zdrowia Psychicznego.
To nie kolejna papierowa inwestycja, a zastrzyk gotówki, który realnie zmieni codzienność pacjentów. Zamiast sterylnych, zamkniętych gabinetów – przestrzeń do życia i rozmowy. Zamiast barier komunikacyjnych – mobilność.
Oranżeria zamiast oddziału. Gdzie zamieszka Klub Pacjenta?
Najbardziej widowiskową częścią projektu jest metamorfoza dawnej szpitalnej oranżerii. Zapomniane miejsce na ósmym piętrze budynku B przejdzie gruntowny remont, by zamienić się w nowoczesne sale terapeutyczne i edukacyjne. To właśnie tam przeniesie się działający obecnie w skromniejszych warunkach Klub Pacjenta.
Klub gromadzi ponad dwudziestu stałych uczestników. Spotkania prowadzą nie tylko psycholodzy, ale również asystenci zdrowienia – osoby, które same przeszły przez piekło kryzysu psychicznego. Ich obecność buduje zupełnie inny rodzaj zaufania. Jak celnie zauważył zastępca dyrektora szpitala ds. CZP, Wojciech Sołtys:
„Czasem najważniejsze jest to, żeby mieć komu powiedzieć: „Czuję się źle, nie wiem, jak sobie pomóc”.
Przenosiny zaplanowano za kilka miesięcy. Do tej pory klub korzystał z pomieszczeń w budynku C, zaadaptowanych po dawnym bloku operacyjnym laryngologii. Nowa lokalizacja w oranżerii ma dać pacjentom więcej światła, przestrzeni i poczucia normalności.
Elektrykiem do potrzebujących. Likwidują białe plamy dojazdowe
Drugim filarem unijnego wsparcia jest motoryzacja. Zespół Leczenia Środowiskowego w Bytomiu wzbogaci się o nowy samochód elektryczny. Do tej pory specjaliści docierający do domów pacjentów – często odciętych od świata przez chorobę – musieli polegać na komunikacji miejskiej.
To drastycznie ograniczało zasięg pomocy. Kryzys psychiczny nie pyta o rozkład jazdy autobusów, a wizyta domowa bywa kluczowa, gdy człowiek nie ma siły dotrzeć do poradni na własnych nogach. Nowe auto ma rozwiązać ten problem i sprawić, że pomoc środowiskowa dotrze tam, gdzie do tej pory dojechać było najtrudniej.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE