Dieta keto pod specjalnym nadzorem naukowców
Rynek diet odchudzających przypomina niekończący się jarmark obietnic. Co chwilę pojawia się cudowny przepis na szczupłą sylwetkę, który ma rozwiązać problemy z nadwagą raz na zawsze. Jednak czy wszystkie diety działają tak samo na nasz metabolizm, jeśli finalnie gubimy dokładnie tę samą liczbę kilogramów? Odpowiedzi na to pytanie postanowili szukać badacze z prestiżowego Washington University School of Medicine w St. Louis.
Wyniki najnowszego, rzetelnego badania klinicznego opublikowano pod koniec sierpnia na łamach „Cell Metabolism”. Okazuje się, że choć kluczem do poprawy podstawowych parametrów zdrowotnych jest sama redukcja wagi, to skład makroskładników w jadłospisie ma fundamentalne znaczenie. I tutaj bezkonkurencyjna okazała się kontrowersyjna dla wielu specjalistów dieta ketogeniczna.
Szczegóły eksperymentu: Trzy drogi do tego samego celu
W kontrolowanym badaniu klinicznym wzięły udział osoby zmagające się z otyłością o charakterze metabolicznie niezdrowym, u których zdiagnozowano zarówno podwyższony poziom cukru we krwi, jak i nadmierne stłuszczenie wątroby. Przez okres około pięciu miesięcy uczestnicy otrzymywali gotowe posiłki dopasowane do jednej z trzech popularnych strategii żywieniowych:
- wysokotłuszczowej i bardzo niskowęglowodanowej diety ketogenicznej (tzw. keto),
- tradycyjnej diety śródziemnomorskiej,
- niskotłuszczowej diety opartej na produktach roślinnych.
Co istotne, dzięki ścisłej współpracy z dietetykami i pełnemu cateringowi, wskaźnik przestrzegania zaleceń w każdej grupie przekraczał 95%. Po zakończeniu etapu aktywnego odchudzania, pacjenci ze wszystkich trzech grup zrzucili średnio po 10% swojej wyjściowej masy ciała. I na tym etapie mogłoby się wydawać, że efekty powinny być identyczne. Nic bardziej mylnego.
Niezwykłe korzyści z ketozy: Wątroba i cukier pod kontrolą
Choć ogólna wrażliwość mięśni na insulinę poprawiła się w każdym wariancie o około 50% (co potwierdza, że to sama utrata kilogramów leczy insulinooporność mięśniową), głębokie różnice ujawniły się w obrębie wątroby oraz gospodarki glukozowej.
U osób stosujących dietę ketogeniczną:
- Ilość tłuszczu w wątrobie spadła drastycznie o 67% (podczas gdy w pozostałych grupach było to średnio 45%).
- Wrażliwość wątroby na insulinę wzrosła dwu- do trzykrotnie mocniej niż przy diecie śródziemnomorskiej czy niskotłuszczowej.
- Poziom glukozy mierzony w cyklu dobowym spadł o 20% (wobec zaledwie 8% w innych grupach).
- Stężenie insuliny we krwi skurczyło się aż o 74%.
Najbardziej spektakularnym wynikiem jest jednak to, że po zaledwie czterech do pięciu miesiącach stosowania diety keto, aż połowa uczestników przestała spełniać kliniczne kryteria stanu przedcukrzycowego. Dla porównania – na diecie śródziemnomorskiej odsetek ten wyniósł 29%, a na niskotłuszczowej zaledwie 7%.
Mit obalony: Tłuszcz w diecie nie oznacza tłuszczu we krwi
Wokół diety ketogenicznej narosło przez lata mnóstwo mitów, z których największy dotyczył rzekomego drastycznego wzrostu ryzyka miażdżycy i zbijania rekordu poziomu cholesterolu z uwagi na potężne ilości tłuszczów nasyconych i odzwierzęcych w menu.
Jak przyznaje pierwszy autor publikacji, dr Max Petersen, najbardziej zaskakującym odkryciem było całkowite obalenie tego stereotypu. W grupie ketogenicznej nie odnotowano niepokojącego wzrostu lipidów czy ogólnego cholesterolu we krwi pacjentów, mimo że ich codzienne menu bazowało na tłuszczu. Organizm – spalając własne zapasy i wchodząc w stan głębokiej ketonizacji – uruchomił unikalne mechanizmy biochemiczne, w tym m.in. wyższy poziom glukagonu, który aktywnie wspomagał oczyszczanie wątroby z zalegającego tłuszczu.
Choć nowoczesna farmakoterapia oparta na leki z grupy GLP-1 rewolucjonizuje dziś podejście do walki z otyłością, naukowcy udowadniają, że odpowiednio skomponowany talerz potrafi zdziałać cuda, oferując pacjentom zmagającym się z powikłaniami metabolicznymi potężną tarczę ochronną przed rozwojem cukrzycy typu 2.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE