Rak płuca w Polsce: ponure statystyki i nowa nadzieja
Rak płuca od lat pozostaje jednym z najbardziej bezwzględnych przeciwników w polskiej onkologii. Co roku diagnozę tę słyszy ponad 21–22 tysiące osób, a liczba zgonów regularnie przekracza 22-23 tysiące rocznie. Przez długi czas choroba rozwija się po cichu, dając objawy dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy tradycyjne metody leczenia chirurgicznego stają się bezużyteczne. Aż 80 proc. chorych trafia do lekarza wtedy, gdy nowotwór jest już rozsiany.
Co więcej, statystyki płciowe ulegają drastycznej zmianie. O ile u mężczyzn zachorowalność powoli spada, o tyle u kobiet drastycznie rośnie. W statystykach zgonów nowotwór ten od lat zbiera tragiczne żniwo, przewyższając nawet raka piersi u kobiet.
Nowoczesna medycyna zmienia reguły gry
Choć wskaźniki przeżycia 5-letniego w Polsce – oscylujące wokół 14 procent – wciąż dalekie są od optymistycznych, współczesna onkologia przestaje bezradnie rozkładać ręce. Przełom przynosi rozwój medycyny precyzyjnej, w tym zaawansowanej diagnostyki molekularnej oraz immunoterapii.
Dzięki badaniom genetycznym lekarze są w stanie precyzyjnie zidentyfikować profil biologiczny guza u konkretnego pacjenta. Terapie celowane sprawiają, że u części chorych z zaawansowanym nowotworem udaje się osiągnąć wieloletnią kontrolę nad chorobą – zjawisko, które jeszcze kilkanaście lat temu graniczyło z cudem. Kluczowe staje się również przesuwanie nowoczesnego leczenia na wcześniejsze etapy, w tym na terapię okołooperacyjną.
Nadchodzące zmiany w systemie i programie lekowym
Resort zdrowia zapowiada gruntowne modyfikacje w kluczowym dla pacjentów programie lekowym B.6. Zmiany mają wejść w życie 1 października i zakładać m.in. strukturę modułową dopasowaną do odmiennych podtypów nowotworu, takich jak niedrobnokomórkowy czy drobnokomórkowy rak płuca.
Ważną nowością dla pacjentów mają być tzw. wakacje terapeutyczne. Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, po dwóch latach ciągłej immunoterapii pacjenci będą mogli przejść pod ścisłą obserwację medyczną, co pozwala uniknąć niepotrzebnej toksyczności leczenia bez utraty skuteczności terapeutycznej. Do systemu wdrażane są także nowoczesne programy wczesnego wykrywania za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej, co ma szansę wreszcie przechylić szalę na korzyść pacjentów.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE