Niemiecka rewolucja emerytalna: Państwo odkłada pieniądze na starość już dla sześcioletnich dzieci

Strona głównaŚwiat

Niemiecka rewolucja emerytalna: Państwo odkłada pieniądze na starość już dla sześcioletnich dzieci

Groźny błąd w ośrodku w Świnoujściu. Dzieciom podano płyn do dezynfekcji zamiast leku
Rewolucja zdrowotna w polskich szkołach. Co naprawdę zmienia się od września?
Lawina diagnoz ADHD i autyzmu. Nowe badania tłumaczą, dlaczego dzieci są coraz podobniejsze do rówieśników
Pieniądze zamiast stresu. Jak finansowe wsparcie matek zmienia biologię dzieci?
Co na to maluchy? Okazuje się, że dzieci o wiele bardziej niż surowości cenią sprawiedliwość i konsekwencję
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Nowy rozdział w niemieckiej polityce społecznej

W piątek, 16 października 2026 roku, niemiecki Bundestag przegłosował ustawę, która może całkowicie przemodelować myślenie o przyszłości finansowej najmłodszych obywateli. Chodzi o program pod nazwą Frühstartrente (emerytura na wczesny start), zakładający tworzenie specjalnych kont emerytalnych dla dzieci. Państwo chce w ten sposób walczyć z kryzysem demograficznym i starzejącym się społeczeństwem, dając młodemu pokoleniu potężny zastrzyk kapitału na start.

Zasady są proste, choć budzące spore emocje. Każde dziecko zameldowane w Niemczech, począwszy od roku urodzenia 2020, po ukończeniu szóstego roku życia zacznie otrzymywać od państwa comiesięczny zastrzyk w wysokości 10 euro. Pieniądze te będą regularnie lądować na osobnym, prywatnym rachunku inwestycyjnym aż do osiągnięcia przez młodego człowieka pełnoletności.

Jak ma to działać w praktyce?

Przez 12 lat oszczędzania (od 6. do 18. roku życia) sam budżet państwa wpłaci na konto każdego dziecka łącznie 1440 euro. Nie będą to jednak zwykłe środki na bieżące wydatki czy tradycyjne kieszonkowe. Ustawa precyzyjnie określa, że kapitał ma być pomnażany na rynkach kapitałowych – głównie poprzez inwestowanie w globalne akcje lub fundusze akcyjne.

Eksperci ministerstwa finansów szacują, że przy założeniu średniej historycznej stopy zwrotu z rynków na poziomie 7%, po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego (65 lat) zgromadzony kapitał może urosnąć do imponującej kwoty około 50 000 – 53 000 euro. Co istotne, do programu włączono rocznik 2020 z wyrównaniem już od początku 2026 roku. Jeśli rodzice nie zdecydują się na założenie dedykowanego rachunku u prywatnego operatora, państwowe środki trafią do specjalnego funduszu powierniczego zarządzanego przez niemiecki bank centralny – Bundesbank.

Szansa na zysk czy pogłębianie nierówności?

Projekt od początku wywołał ostrą debatę polityczną. Koalicja rządząca – tworzona przez chadeków z CDU/CSU oraz socjaldemokratów z SPD – nie kryje entuzjazmu, mówiąc o historycznym kroku. Polscy i niemieccy analitycy zwracają uwagę, że to unikalna lekcja edukacji finansowej połączona z magią procentu składadnego.

Zupełnie inaczej sprawę widzi opozycja. Przedstawiciele Zielonych oraz Lewicy ostro krytykują przepisy, ostrzegając przed powstaniem „systemu dwóch prędkości”. Zgodnie z ustawą rodzice, dziadkowie lub sami opiekuńczy członkowie rodzin mogą bowiem mocno dopłacać do konta dziecka – nawet do 6840 euro rocznie. Opozycja argumentuje, że dzieci z bogatszych domów zyskają gigantyczną przewagę, podczas gdy maluchy z uboższych rodzin zostaną wyłącznie z państwową „dziesiątką”.

Aby ustawa mogła ostatecznie wejść w życie zgodnie z planem 1 stycznia 2027 roku, musi jeszcze uzyskać akceptację Bundesratu, czyli izby reprezentującej niemieckie kraje związkowe. Jedno jest pewne: Niemcy właśnie postawili na rynki kapitałowe jako fundament bezpieczeństwa swoich najmłodszych obywateli.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: