Eksplozja w rejonie Anenii Noi
W środę, **30 września 2026 roku**, wczesnym rankiem przestrzeń powietrzną Mołdawii po raz kolejny naruszył bezzałogowy statek powietrzny. Około godziny **5:43** czasu lokalnego (4:43 w Polsce) maszyna wleciała na terytorium kraju na tle zmasowanych rosyjskich uderzeń wymierzonych w sąsiednią Ukrainę.
Dron został zauważony przez służby tuż po tym, jak przeszedł nad miastem Bendery. Jak poźniej potwierdził minister obrony Anatolie Nosatîi, obiekt uderzył w lokalny maszt radiotelekomunikacyjny na wysokości około **40 metrów**, co doprowadziło do potężnej detonacji w pobliżu wsi **Hîrbovăț (Hyrbowiec)** w rejonie Anenii Noi. Szczątki urządzenia rozproszyły się na przestrzeni przekraczającej 200 metrów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, choć siła wybuchu uszkodziła konstrukcję masztu.
Druga maszyna i zamknięte niebo
To jednak nie był koniec problemów tego dnia. Zaledwie kilka godzin później, o godzinie **10:26**, mołdawskie systemy radarowe wykryły kolejny niezidentyfikowany obiekt. Drugi dron przemierzył m.in. miejscowość Lunga w rejonie Dubosarów, kierując się w stronę północnych rubieży kraju.
W obliczu rosnącego zagrożenia władze w Kiszyniowie podjęły decyzję o **tymczasowym zamknięciu przestrzeni powietrznej** w centralnej i północnej części Mołdawii. Służby natychmiast zabezpieczyły teren pierwszego incydentu, a na miejsce skierowano policyjne oraz wojskowe patrole.
Reakcja władz i cienie wojny
Mołdawskie MSZ oraz najwyżsi przedstawiciele państwowi jednoznacznie potępili serię naruszeń, wskazując, że trwający konflikt za wschodnią granicą stanowi bezpośrednie i codzienne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli. Władze apelują do mieszkańców, aby w przypadku natrafienia na podejrzane szczątki pod żadnym pozorem ich nie dotykali i natychmiast powiadamiali służby ratunkowe pod numerem **112**.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE