Wielka Brytania w stanie gotowości: major incident pod bazą RAF Fairford
Niedzielny poranek przyniósł dramatyczne wydarzenia w hrabstwie Gloucestershire w południowo-zachodniej Anglii. W miejscowości Whelford, tuż obok strategicznej bazy lotniczej RAF Fairford – z której na co dzień korzystają Siły Powietrzne USA (USAF) – lokalna policja ogłosiła tzw. major incident (poważny incydent). Służby bezpieczeństwa zdecydowały o natychmiastowym wdrożeniu rygorystycznych procedur po tym, jak zatrzymano kilku mężczyzn podejrzanych o przestępstwa z użyciem materiałów wybuchowych.
Akcja ruszyła błyskawicznie. Na miejscu pojawiło się około 30 pojazdów służb ratunkowych, w tym wozy strażackie, karetki pogotowia oraz liczne radiowozy. Wokół kluczowych stref wyznaczono kordon bezpieczeństwa, a uzbrojone patrole zablokowały główne drogi dojazdowe.
Saperzy badaą podejrzane pojazdy. Mieszkańcy ewakuowani do ośrodka
Sytuacja zmusiła władze do podjęcia najtrudniejszych kroków. Z domów zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie terenu zagrożenia ewakuowano mieszkańców. Przejęci cywili zostali przetransportowani autokarami do pobliskiego centrum rekreacyjnego, gdzie zorganizowano dla nich tymczasowy punkt schronienia.
Na miejscu operują wyspecjalizowane jednostki brytyjskiej armii ds. likwidacji ładunków wybuchowych (EOD). Saperzy szczegółowo przeszukują i badają kilka pojazdów, które wzbudziły poważne podejrzenia śledczych. Jak przekazała w oficjalnym komunikacie policja z Gloucestershire, zatrzymanym postawiono zarzuty naruszenia surowego brytyjskiego prawa o materiałach wybuchowych (*Explosives Act*).
Napięta atmosfera wokół bazy wojskowej
Choć policja oficjalnie uspokaja, że sytuacja jest już pod kontrolą, a zagrożenie – w opinii służb – zostało odizolowane, całe wydarzenie odbija się szerokim echem. Ostatnie tygodnie upłynęły w regionie pod znakiem nerwowości. Baza RAF Fairford od dłuższego czasu pozostaje w centrum uwagi ze względu na jej operacyjne wykorzystanie do operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie oraz groźby ze strony irańskich Gwardii Rewolucyjnych.
Służby bezpieczeństwa nie potwierdzają jednak jeszcze oficjalnie, czy dzisiejsze zatrzymania mają bezpośredni związek z międzynarodowym terroryzmem. Śledztwo trwa, a funkcjonariusze apelują do mieszkańców i kierowców o unikanie rejonu Whelford.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE