Mechanizm za grube tysiące dolarów w tle nowojorskiego szczytu
Wydarzenia polityczne na najwyższym szczeblu od zawsze rządzą się swoimi prawami. Kiedy jednak w grę wchodzą prywatne fundacje, oficjalne zaproszenia z Kancelarii Prezydenta i luksusowe pakiety finansowe, o dyskrecji nie ma mowy. Według wspólnego śledztwa dziennikarzy „Newsweeka” i Radia ZET opublikowanego we wrześniu 2026 roku, wokół wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych narosły poważne kontrowersje. Chodzi o mechanizm finansowy towarzyszący organizowanemu w Nowym Jorku Polish-American Economic Summit.
Jak ustalili reporteri, imprezę współtworzy prywatna Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych – podmiot powiązany m.in. z dawnymi menedżerami spółek Skarbu Państwa oraz osobami z otoczenia prezydenckich rad. To właśnie ta struktura miała przygotować specjalny cennik dla biznesu, w którym wysokość wpłaty bezpośrednio korelowała z dostępem do polskiej głowy państwa.
Od Silver do Platinum: Ile kosztuje rozmowa z głową państwa?
Zabezpieczenie miejsca na prestiżowym szczycie gospodarczym to jedno, ale dotarcie do najważniejszej osoby w państwie – zupełnie inna kategoria kosztów. Z dotarcia do wewnętrznych dokumentów i relacji informatorów wynika, że fundacja zaproponowała trójstopniowy podział pakietów sponsorskich:
- Pakiet Silver (25 tys. dolarów): Daje uczestnikowi obecność w poszerzonej strefie VIP oraz możliwość przebywania w gronie przedstawicieli zaledwie kilku wyselekcjonowanych firm.
- Pakiet Gold (50 tys. dolarów): Umożliwia spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim w znacznie węższym, kameralnym gronie.
- Pakiet Platinum (100 tys. dolarów): Absolutny szczyt oferty, przeznaczony – według założeń – tylko dla jednego darczyńcy. Gwarantuje pełny dostęp do stref VIP oraz, jak twierdzą informatorzy mediów, indywidualną rozmowę w cztery oczy (1 na 1) z prezydentem.
Zaproszenia na to wydarzenie miały trafiać do amerykańskich i polskich przedsiębiorstw m.in. za sprawą prezydenckiego ministra Karola Rabendy, który w razie szczegółowych pytań odsyłał bezpośrednio do fundacji. Całość wywołała szok wśród części zaproszonych biznesmenów, którzy nie spodziewali się tak skomercjalizowanego podejścia do dyplomacji gospodarczej.
Pałac Prezydencki odpiera zarzuty: „Kolejny nieudolny atak”
Reakcja otoczenia głowy państwa była natychmiastowa i niezwykle ostra. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta zdecydowanie odrzucili oskarżenia o handel dostępem do polityków. Głos w sprawie zabrał m.in. doradca prezydenta Błażej Poboży, który w programach telewizyjnych nazwał medialne doniesienia „kolejną, coraz bardziej nieudaną i nieudolną próbą ataku na pana prezydenta”.
Podkreślono, że Karol Nawrocki nigdy nie uzależniał i nie uzależnia możliwości odbycia rozmowy od jakichkolwiek wpłat pieniężnych na rzecz fundacji czy organizacji. Z kolei rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, wskazał we wpisach w mediach społecznościowych, że nikt nie pobierał opłat za sam wstęp na nowojorski szczyt gospodarczy, a całą sprawę uznano za polityczną nagonkę. Sprawa ta bez wątpienia na długo pozostanie jednym z najgłośniejszych tematów polskiej debaty politycznej.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE