Stara ślusarnia zyskała drugie życie. Niezwykła przemiana dawnego warsztatu w nowoczesny dom

Strona głównaDom

Stara ślusarnia zyskała drugie życie. Niezwykła przemiana dawnego warsztatu w nowoczesny dom

Stary dom z lat 30 zyskał nowe życie. Niezwykła metamorfoza w Wielkopolsce
Gdzie architektura gra w chowanego. Ten dom stodoła podkręca napięcie jak dobry thriller
Dawne lotnisko w Atenach znika pod betonem… zieleni. Gigantyczny projekt zmienia stolicę Grecji
Powrót dawnych rezydencji: Dlaczego współczesne wille w stylu retro podbijają serca inwestorów?
Dom w rogu działki udowadnia, że tradycyjne projekty to przeszłość. Zaskakująca realizacja ze Śląska
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Od ruin i pajęczyn do loftowego marzenia

Większość ludzi widząc zniszczony, parterowy budynek gospodarczy z szarych pustaków żużlowych, pomyślałaby tylko o jednym: wyburzyć, zrównać z ziemią, nie zostawiać kamienia na kamieniu. W środku rdza, zapach dawnego smaru, stare pylące ściany i wszechobecne pajęczyny. Jednak nie dla wszystkich ta przestrzeń była stracona. Architekt Jacek Marciniak wraz z żoną Małgorzatą spojrzeli na zaniedbaną ślusarnię w Mirowie pod Częstochową zupełnie inaczej. Zobaczyli w niej surową bazę pod swój przyszły, niepowtarzalny dom.

A wszystko zaczęło się od czystego przypadku. Małżeństwo od lat posiadało sąsiednią działkę rekreacyjną. Niestety, przez biegnący w pobliżu gazociąg z gazem wysokoprężnym, ich ręce były związane – nie mogli postawić tam nawet solidniejszej altany. Kiedy więc nadarzyła się okazja i sąsiad zaoferował sprzedaż fragmentu swojej ziemi wraz z wiekowym warsztatem ślusarskim, decyzja zapadła błyskawicznie.

Praca z materią z przeszłości

Bryła budynku zachowała swój pierwotny kształt, ale przeszła głęboką metamorfozę. Inwestorzy zdecydowali się na wymianę dachu oraz lekkie podwyższenie ścian. Zewnętrze ocieplono i wykończono klasyczną bielą, podczas gdy poddasze zyskało nowoczesne, czarne, drewniane poszycie.

Prawdziwa magia wydarzyła się jednak w środku. Wyburzenie masywnych ścian działowych całkowicie odmieniło układ pomieszczeń. Powstała rozległa, otworzona na obie strony strefa dzienna, łącząca salon, kuchnię i jadalnię.

Industrialny sznyt i strop Kleina

Właściciele postanowili nie ukrywać przemysłowej historii tego miejsca. Wnętrza wręcz pulsują surowym klimatem:

  • Oryginalny, zabytkowy **strop Kleina**,
  • Betonowe, nienaganne podłogi,
  • Widoczne, stalowe elementy konstrukcyjne,
  • Miejscami nieotynkowane ściany, które dają mocny, fabryczny akcent.

Surowość tej bazy została sprytnie przełamana. Ciepła dodają starannie dobrane, wiekowe meble oraz nasycone historią rodzinne pamiątki. Projekt dawnego warsztatu ślusarskiego nie tylko udowodnił, że da się mieszkać w nietypowych miejscach, ale zyskał też uznanie w branży, zdobywając prestiżowe wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie „Muratora” na Remont Roku. To dowód na to, że z odrobiną wyobraźni nawet industrialny odpad może stać się dziełem sztuki użytkowej.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: