Znicze, puszki i wielka historia. Jak wyglądały tegoroczne kwesty na polskich cmentarzach

Strona głównaLudzie

Znicze, puszki i wielka historia. Jak wyglądały tegoroczne kwesty na polskich cmentarzach

Znamy szczegóły ostatniego pożegnania Jana Frycza. Pogrzeb wybitnego aktora będzie miał charakter państwowy
Francja chce stworzyć „Cannes dla graczy”. Emmanuel Macron zapowiada gigantyczny festiwal
Stolica europejskiego polowania na skarby. Jak wygląda gigantyczny pchli targ w Lille?
Nie żyje Ignacy Karpowicz. Wybitny pisarz i laureat Paszportu Polityki miał 50 lat
Oblicza współczesnego świata na kadrach. Od ulicznych zamieszek po uniwersytecką beztroskę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Listopadowe ruszenie sumień. Pieniądze do puszek i ratowanie zabytków

Podczas gdy miliony Polaków przemierzały aleje cmentarne w poszukiwaniu grobów swoich bliskich, w wielu miastach kraju trwała zupełnie inna misja. Wszystkich Świętych to nie tylko czas nostalgii i zadumy, ale też moment, w którym historia upomina się o materialną pomoc. W całej Polsce – od Warszawy, przez Kraków, Szczecin, Rzeszów, Toruń, aż po Opole – prowadzono tradycyjne zbiórki na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków.

Wolontariusze, samorządowcy, społecznicy, a przede wszystkim znane twarze ze świata kultury i mediów, chwycili za charakterystyczne puszki. Cel od lat pozostaje niezmienny: zatrzymać niszczący upływ czasu, wilgoć i korozję kamienia, które grożą bezpowrotną utratą bezcennych pomników sztuki sepulkralnej.

Powązki w nowej rzeczywistości. Kiedy tradycja staje się oficjalnym dziedzictwem

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych i symbolicznych odsłon tej akcji jest coroczna zbiórka na warszawskich Starych Powązkach. Inicjatorem tej pięknej tradycji w 1975 roku był niezapomniany Jerzy Waldorff. Od tamtej pory minęło ponad pół wieku, a akcja nie straciła na sile – wręcz przeciwnie. Co więcej, sam zwyczaj zyskał wyjątkowe uznanie: został oficjalnie wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

W tłumie spacerującym po najstarszej warszawskiej nekropolii nietrudno było natknąć się na artystów, którzy porzucili na chwilę codzienne obowiązki. Z puszkami w rękach pojawili się m.in. aktor Artur Barciś, Karol Strasburger, Olgierd Łukaszewicz, Maja Komorowska, a także muzycy z zespołu „Mazowsze” oraz dziennikarze, tacy jak Beata Tadla. Ich obecność przyciąga wzrok, budzi ciekawość i – co najważniejsze – otwiera portfele odwiedzających.

Najlepsza galeria rzeźby pod gołym niebem

Dlaczego akurat Powązki budzą tak wielkie emocje? Odpowiedź kryje się w detalach architektonicznych i klasie artystycznej tutejszych nagrobków. Jak podkreślał w rozmowie z Polską Agencją Prasową Michał Krasucki, p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa i były stołeczny konserwator, ta nekropolia to coś znacznie więcej niż cmentarz.

– To jest absolutnie najlepsza galeria rzeźby pomnikowej w Polsce, pełna dzieł najwyższych lotów – zaznaczał ekspert.

Skala potrzeb jest ogromna, ale wymierne efekty dają powody do optymizmu. Dzięki ofiarności darczyńców oraz wsparciu instytucjonalnemu co roku udaje się poddać pieczołowitej konserwacji kilkadziesiąt zniszczonych obiektów. W ubiegłych edycjach udawało się gromadzić pokaźne kwoty (rekordowe zbiórki przekraczały pułap 270 tysięcy złotych), które bezpośrednio finansują żmudną pracę restauratorów przy zabytkowych kaplicach i grobowcach wybitnych Polaków. Kwesty dobiegły końca, ale ludzka solidarność i troska o materialne świadectwa naszej historii przetrwają do kolejnego listopada.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: