Kolejna burza wokół Gali PGE Ekstraligi. Kontrowersyjne wyróżnienie dla trenera

Strona głównaSport

Kolejna burza wokół Gali PGE Ekstraligi. Kontrowersyjne wyróżnienie dla trenera

Dramat w Grudziądzu. GKM wypuścił z rąk historyczną szansę, Motor zagra o medale
Zimna krew mistrzów w Grudziądzu. Motor zagra w play-offach PGE Ekstraligi
Blask młodego talentu i gorzkie pytania w Grudziądzu. GKM utrzymał się w Ekstralidze, ale niedosyt pozostał
Maksym Drabik uderza w piersi po klęsce GKM-u. Bezwzględna autokrytyka gwiazdora
Kluczowe rozstrzygnięcia w PGE Ekstralidze. Emocje na koniec rundy zasadniczej
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Gala PGE Ekstraligi w Warszawie w 2026 roku wciąż budzi ogromne emocje w środowisku żużlowym. Po fali dyskusji związanej z przyznaniem „Szczakiela” dla Antoniego Kawczyńskiego zamiast Nazara Parnickiego, nowa burza wybuchła wokół kategorii Trener/Menadżer Sezonu. Ogromne kontrowersje wywołało zajęcie miejsca w ścisłym TOP3 przez Roberta Kościechę.

Kościecha w TOP3: Słusznie czy na wyrost?

W plebiscycie bezkonkurencyjny okazał się Piotr Baron, który zgłówną nagrodę zasłużenie zabrał do domu. Drugą lokatę zajął Piotr Protasiewicz, natomiast najniższy stopień podium przypadł Robertowi Kościechie. Taki wybór mocno zaskoczył wielu ekspertów oraz kibiców.

Głos w sprawie zabrał m.in. legendarny zawodnik GKM-u Grudziądz, Piotr Markuszewski. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet nie ukrywał konsternacji: — Są dużo lepsi stratedzy w żużlu.

Sezon GKM-u: Huśtawka nastrojów

Zatrudniony w Grudziądzu od 2018 roku Kościecha ma na swoim koncie bez wątpienia spore zasługi. To pod jego okiem rozwinęli się utalentowani wychowankowie, tacy jak Kevin Małkiewicz czy Jan Przanowski. Kiedy w 2024 roku objął funkcję menadżera pierwszej drużyny „Gołębi”, szybko napisał historyczny rozdział, wprowadzając zespół do fazy play-off po latach oczekiwań.

Rok 2025 również przyniósł awans do czołowej czwórki. Schody zaczęły się jednak w sezonie 2026. Choć GKM sensationally rozpoczął rozgrywki i przez pewien czas sensacyjnie przewodził tabeli jako lider rundy zasadniczej, runda rewanżowa okazała się koszmarem. Seria błędów taktycznych, dyskusyjne przygotowanie toru oraz spadek formy sprawiły, że grudziądzanie wypadli z strefy medalowej i zakończyli zmagania dopiero na piątym miejscu.

Zarząd mimo wszystko murem za trenerem

Mimo słabszej końcówki sezonu i krytyki ze strony środowiska, władze klubu z Grudziądza zachowały pełny spokój. Prezes Marcin Murawski nawet nie rozważał zwolnienia szkoleniowca. Co więcej, klub zdecydował się na zdecydowany krok – kontrakt z Kościechą został przedłużony, a ważna umowa gwarantuje mu pracę na stanowisku trenera aż do końca sezonu 2028. Pozostaje pytanie, czy miejsce w TOP3 plebiscytu było faktycznie efektem realnych wyników, czy jedynie gratyfikacją za wcześniejsze zasługi dla rozwoju klubu.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: