Polityczne trzęsienie ziemi wokół ministra finansów
W polskiej polityce nie ma miejsca na nudę. Gdy Sejm ostatecznie odrzucił wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki, premier Donald Tusk zaskoczył wszystkich. Szef rządu ogłosił w trakcie sejmowej debaty, że zamierza awansować Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera. Decyzja ta natychmiast wywołała lawinę skrajnych komentarzy, stając się jednym z najgorętszych tematów na krajowej scenie politycznej.
Opozycja nie zostawia na tym pomysłie suchej nitki. Politycy PiS wprost mówią o „kpinie z obywateli” i wytykają rządowi rosnący deficyt oraz problemy gospodarcze. Mimo to, kwestie formalne związane z wejściem w życie tej nominacji budzą pytania o konstytucyjne procedury i relacje na linii rząd-Pałac Prezydencki.
Co na to Tobiasz Bocheński?
Do sprawy odniósł się europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Tobiasz Bocheński. Występując na antenie radia RMF FM, polityk wprost skomentował wymogi formalne stojące za ruchem premiera.
– Nominacja została podpisana przez pana premiera, więc wymaga wręczenia przez pana prezydenta – zauważył w poniedziałek Tobiasz Bocheński.
Pytany o to, jak potoczą się dalsze losy tej decyzji i czy scenariusz z nowym wicepremierem faktycznie się zrealizuje, polityk PiS postawił sprawę krótko: – Nie widzę innej możliwości.
Test dla pałacu i polityczne przeciąganie liny
Eksperci i komentatorzy polityczni są zgodni, że ewentualne formalne zatwierdzenie tej decyzji może stać się kolejnym polem starcia między obozem rządzącym a prezydentem. Choć konstytucyjna ścieżka wydaje się jasna, otoczenie głowy państwa nie ukrywa sceptycznego stosunku do gospodarczych dokonań gabinetu Donalda Tuska. Czy prezydent zdecyduje się na tradycyjne „przeciąganie struny” i publiczne testowanie ekonomicznego zaplecza rządu? Czas pokaże, jak szybko dokumenty trafią na biurko prezydenta i kiedy odbędzie się oficjalna uroczystość w Pałacu Prezydenckim.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE