Piątek przynosi upragnioną ulgę dla kierowców przemierzających polskie drogi. Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem resortu energii, w życie wchodzą niższe limity cenowe na stacjach benzynowych. To kolejny krok w ramach programu interwencyjnego, który ma pohamować drożyzm i uderzyć w portfele spekulantów.
Ile zapłacimy za paliwo? Nowe stawki maksymalne
Jeszcze w czwartek tankowanie wiązało się ze sporym obciążeniem budżetu domowego. Maksymalna cena litra popularnej benzyny 95 wynosiła wówczas 7,01 zł, za benzynę 98 trzeba było zapłacić nie więcej niż 7,83 zł, a olej napędowy szybował do poziomu 8,05 zł za litr. Piątkowa korekta przynosi jednak widoczne spadki – wszystkie kluczowe gatunki paliw tanieją.
Mechanizm ten jest częścią szerszego planu rządowego. Program oznaczony skrótem CPN (trzecia odsłona pakietu „Ceny Paliwa Niżej”) ma za zadanie jedno: ochronić konsumentów przed nagłymi skokami cen na rynku hurtowym i detalicznym. Choć kierowcy wciąż z utęsknieniem patrzą na dawne stawki sprzed lat, każda obniżka w dobie wszechobecnej inflacji jest przyjmowana z ulgą.
Dlaczego paliwo tanieje?
- Wdrożenie trzeciego etapu rządowego pakietu stabilizacyjnego CPN.
- Presja na marże pośredników i operatorów stacji paliw.
- Dostosowanie stawek do bieżących notowań surowców na rynkach światowych.
Eksperci rynku paliwowego zwracają uwagę, że choć odgórne limity pomagają utrzymać sytuację w ryzach, kluczowa pozostaje globalna sytuacja geopolityczna. Na razie jednak kierowcy mogą odetchnąć – tankowanie przed weekendem będzie po prostu tańsze.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE